W ubiegłym roku Polacy spędzili na L4 łącznie 290,5 miliona dni! Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zarejestrował w tym czasie 27,5 miliona zaświadczeń, co oznacza, że na zwolnienie lekarskie poszedł statystycznie co drugi ubezpieczony pracownik.


Przeciętna długość jednego zwolnienia wynosiła 11 dni, a w ujęciu rocznym na jednego chorującego przypadało średnio 34 dni absencji. ZUS policzył, że z całej puli zwolnień aż 9,8 miliona to były zwolnienia do 5 dni, z czego 1,8 miliona stanowiły L4 wystawione na jeden dzień.


Tymczasem jak wskazuje specjalizująca się w problematyce absencji chorobowych firma Conperio, zdarzają się przypadki pracowników korzystających ze zwolnień lekarskich nawet kilkadziesiąt razy w ciągu roku. W jednej z analizowanych przez Conperio sytuacji pracownica była nieobecna w pracy aż 28 razy w ciągu dziewięciu miesięcy.

Utrata pracy na L4? Stanowisko PIP


Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) przypomina, że pracownik korzystający ze zwolnienia lekarskiego jest chroniony, jednak ochrona ta nie ma charakteru bezwzględnego. – L4 i leczenie to święte prawo pracownika, jednak częste nieobecności w pracy mogą stanowić podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę – czytamy w stanowisku wydanym przez PIP.


Inspekcja podkreśla, że dotyczy to przede wszystkim sytuacji, w których absencje są długotrwałe, powtarzające się i nieprzewidywalne, a dodatkowo dezorganizują pracę przedsiębiorstwa, wymuszają zatrudnianie zastępstw lub wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych.


Eksperci Conperio podkreślają, że pojedyncze, a nawet dłuższe L4 nie powinno być podstawą do wyciągania pochopnych wniosków. Znacznie większe znaczenie mają powtarzalność, nieprzewidywalność oraz wpływ absencji na organizację pracy i koszty ponoszone przez przedsiębiorstwo.


Stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy pokazuje, że przedsiębiorcy mają prawo reagować, jeśli absencje zaczynają realnie wpływać na organizację pracy. Kluczowe jest jednak to, aby decyzje nie były podejmowane pod wpływem emocji czy pojedynczych zdarzeń, ale na podstawie danych pokazujących dynamikę absencji i jej rzeczywisty wpływ na organizację pracy – podkreśla Mikołaj Zając, prezes Conperio.


Należy podkreślić, że sądy pracy rzadko stają po stronie pracowników. Coraz częściej wskazują, że częste nieobecności pracownika mogą negatywnie wpływać na interesy pracodawcy. Firmy działające na konkurencyjnym rynku muszą zapewniać ciągłość pracy, dlatego długotrwała lub regularna niedyspozycyjność pracownika może stanowić uzasadnioną podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę.

Udział