
Lech Wałęsa i były premier Jerzy Buzek odebrali we wtorek (19 maja) w Strasburgu Europejskie Ordery Zasługi za działania na rzecz integracji. Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, część europosłów prawicowych partii zbojkotowała ceremonię.
Lech Wałęsa reaguje na zachowanie europosłów PiS. Mówi o „głupocie”
Decyzja o bojkocie była spowodowana uhonorowaniem byłej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, która otrzymała nagrodę m.in. za „budowanie pomostu pomiędzy Wschodem a Zachodem”. Nominacja ta wzbudziła kontrowersje. Byłej kanclerz zarzuca się m.in. pobłażliwą politykę wobec Rosji, która przyczyniła się do obniżenia bezpieczeństwa Europy i – pośrednio – do rosyjskiego ataku na Ukrainę.
W czasie uroczystości w sali obecnych było tylko kilku europosłów Prawa i Sprawiedliwości. Choć wyróżnieni polscy politycy otrzymali owacje na stojąco, według relacji Bartosza Arłukowicza, politycy związani z PiS „nawet nie wstali”. Pozostała część europosłów tej partii, wspólnie ze skrajną prawicą, zorganizowała pikietę, sprzeciwiającą się wyróżnieniu Angeli Merkel. Uczestnicy kilkuosobowego protestu, trzymali w rękach kartki z napisami, wskazującymi, że Merkel zrujnowała UE. W pikiecie wzięli udział m.in. szef delegacji PiS Adam Bielan, europosłanka Jadwiga Wiśniewska i europoseł Piotr Mueller, a także europoseł Konfederacji Marcin Sypniewski.
Zachowanie prawicowych europosłów skomentował Wałęsa. – Współczuję tej głupoty. Gdyby tylko posłuchali, mogliby wiedzieć, co ja mam do powiedzenia. Zgodzić się z tym lub nie. Ale bojkot był głupotą polityczną i tak to oceniam – powiedział Wałęsa.
Wałęsa: Zawiodłem się na Viktorze Orbanie
Według Bielana, Buzek i Wałęsa powinni zrzec się orderu „żeby nie być na tej samej liście, co Angela Merkel”. – Czy gdyby wśród laureatów był Gerhard Schroeder albo Putin to też by przyjęli tę nagrodę? – pytał Bielan. Jak stwierdził, Merkel ma na rękach krew setek tysięcy ludzi, którzy zginęli w wojnie w Ukrainie. Były prezydent Polski odniósł się także do tych słów. Stwierdził, że „nie potrzebuje doradców, chodził własnymi drogami i będzie chodził nimi dalej”.
Wałęsa potwierdził także środowe (20 maja) spotkanie z premierem Węgier, Peterem Magyarem. – Kiedyś pomagałem Viktorowi Orbanowi. Wtedy miał trudności i wchodził na drogę walki. Muszę powiedzieć, że się zawiodłem. Nie przypuszczałem, że wyrośnie z niego człowiek nierozumiejący, że trzeba dążyć do nowych rozwiązań w Europie i świecie – stwierdził, podkreślając, że Magyar powinien przekonywać ludzi do nowych pomysłów.












