Ukraińskie drony w krajach bałtyckich. „To celowe działanie Rosji”

Minister obrony Estonii, Hanno Pevkur, poinformował we wtorek (19 maja), że myśliwiec F-16 sił NATO zestrzelił drona, prawdopodobnie ukraińskiego, w estońskiej przestrzeni powietrznej. Według portalu Delfi, bezzałogowiec został unieszkodliwiony w okolicach jeziora Voertsjoarv na południu kraju. O wtargnięciu maszyny w łotewską przestrzeń powietrzną poinformowała tego samego dnia armia tego państwa.

MSZ Ukrainy: Rosja celowo przekierowuje nasze drony na państwa bałtyckie

Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej opublikowała komunikat, w którym oskarżyła Łotwę o pozwolenie, aby Ukraina przeprowadziła atak dronowy z jej terytorium. „Łotwa nie udostępnia przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję. Wyjaśniano to już kilkakrotnie przedstawicielom Rosji” – napisała w odpowiedzi szefowa łotewskiego MSZ Baiba Braze.

Zobacz wideo 59 proc. Rosjan nie czuje odpowiedzialności moralnej za śmierć Ukraińców

„Rosja nadal przekierowuje ukraińskie drony nad państwa bałtyckie za pomocą środków walki elektronicznej. Moskwa robi to celowo, równolegle z nasileniem propagandy. Przepraszamy Estonię oraz wszystkich naszych bałtyckich przyjaciół za takie niezamierzone incydenty” – napisał rzecznik MSZ w Kijowie na platformie X.

Tychyj: Ukraina nigdy nie prosiła o wykorzystanie przestrzeni powietrznej 

Tychyj zapewnił, że Kijów współpracuje z odpowiednimi instytucjami państw bałtyckich, by zapobiec powtórce takich zdarzeń. „Ponownie podkreślamy, że – wbrew twierdzeniom rosyjskiej propagandy – ani Estonia, ani Łotwa, Litwa czy Finlandia nigdy nie pozwalały na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję. Co więcej, Ukraina nigdy o to nie prosiła” – zaznaczył rzecznik ukraińskiej dyplomacji.

Oświadczył także, że Ukraina korzysta z prawa do samoobrony zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych. „Nasze legalne cele wojskowe znajdują się na terytorium Rosji i wykorzystujemy rosyjską przestrzeń powietrzną, aby do nich dotrzeć. Rosjanie nie mają prawa obwiniać Ukrainy, państw bałtyckich ani Finlandii o konsekwencje własnych działań, szerzej – swojej agresywnej wojny” – podkreślił Tychyj.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Udział