-
Ksiądz Mieczysław Puzewicz otrzymał zakaz działalności duszpasterskiej i kontaktów z osobami małoletnimi, nałożony przez watykańską Dykasterię Nauki Wiary.
-
Nałożony nakaz karny ma obowiązywać przez sześć miesięcy, po czym mają zostać podjęte dalsze kroki. Kuria nie będzie udzielać komentarzy w tej sprawie.
-
Duchowny przeprosił za swoje zachowania wobec dziewcząt i kobiet, zadeklarował pokutę oraz utworzenie ośrodka dla bezdomnej młodzieży.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O decyzji dykasterii poinformował w piątek w komunikacie na stronie internetowej archidiecezji lubelskiej kanclerz kurii ks. dr Adam Jaszcz. Dykasteria po zapoznaniu się z aktami sprawy i dokonaniu całościowej oceny „poleciła arcybiskupowi lubelskiemu nałożenie na duchownego nakazu karnego„.
Ks. Puzewiczowi nakazano, by nie podejmował żadnej działalności duszpasterskiej wobec osób małoletnich, w szczególności spotkań formacyjnych, wyjazdów ani innych form duszpasterstwa skierowanego do małoletnich.
Ponadto nie może on nawiązywać ani utrzymywać dobrowolnych kontaktów z osobami małoletnimi zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej lub innych środków porozumiewania się na odległość. Naruszenie zakazu będzie skutkowało wymierzeniem księdzu kary suspensy, czyli zakazu wykonywania wszystkich czynności i funkcji związanych ze stanem duchownym.
„Zgodnie z decyzją Stolicy Apostolskiej nakaz karny został wydany na okres sześciu miesięcy. Po upływie tego czasu zostaną podjęte stosowne decyzje” – napisano w komunikacie. Kuria – jak zaznaczono – nie będzie udzielać komentarzy w tej sprawie.
Duchowny naruszał nietykalność osobistą. Przyszedł wyrok
W maju ubiegłego roku kuria informowała, że ks. Puzewicz nie pełni już żadnych funkcji diecezjalnych i obowiązuje go zakaz kontaktów z osobami małoletnimi.
Sprawa dotyczy znanego w Lublinie duchownego zajmującego się organizowaniem pomocy byłym więźniom, bezdomnym czy uchodźcom, za którą to działalność był wielokrotnie nagradzany.
W przeszłości był też m.in. diecezjalnym duszpasterzem młodzieży, dyrektorem lubelskiego Radia eR, pełnił funkcję rzecznika prasowego metropolity lubelskiego abp. Józefa Życińskiego.
O przypadkach naruszenia nietykalności osobistej młodych kobiet przez ks. Puzewicza napisała „Gazeta Wyborcza” w reportażu „Duszpasterz młodzieży chce całusa. Wolontariuszki przerywają milczenie”. Cytowane w reportażu kobiety wspominają m.in., że ksiądz próbował je pocałować, złapać za pierś, wysyłał SMS-y o charakterze propozycji seksualnych.
Sprawę zgłosiła prokuraturze w 2010 r. młoda kobieta, która dowiedziała się o nagannych zachowaniach księdza wobec jednej z dziewczyn. Śledztwo nie zostało wszczęte, ponieważ sprawa nie dotyczyła osoby poniżej 15. roku życia. Akta sprawy zostały zniszczone, bo skończył się przewidziany prawem okres ich przechowywania.
Ówczesny metropolita lubelski abp Józef Życiński (zmarł w lutym 2011 r.), gdy dowiedział się o zachowaniach ks. Puzewicza, odwołał go ze wszystkich funkcji, m.in. diecezjalnego duszpasterza młodzieży. Po pewnym czasie ks. Puzewicz został powołany na dyrektora Domu Spotkania Caritas Archidiecezji Lubelskiej w Dąbrowicy pod Lublinem, a także dyrektora diecezjalnej rozgłośni – Radia eR.
W ubiegłym roku jedna z poszkodowanych kobiet, mieszkająca w Kanadzie, zgłosiła sprawę do lubelskiej kurii. Nakłonił ją do tego diakon z tamtejszej parafii, kiedy opowiedziała o relacjach z ks. Puzewiczem w czasie rozmów, gdy przygotowywała się do sakramentu małżeństwa.
„Przekroczyłem granicę”. Skazany ksiądz przeprasza ofiary
Ks. Adam Jaszcz informował PAP, że dochodzenie wstępne w tej sprawie zostało rozpoczęte w październiku 2024 r. i zamknięte 20 grudnia. „Wysłuchaliśmy świadectw osób mających wiedzę w tej sprawie, jak i oskarżanego księdza. Wszystkie dokumenty zostały przekazane do Stolicy Apostolskiej” – dodał kanclerz kurii archidiecezji lubelskiej.
Ksiądz przeprosił za swoje zachowanie w oświadczeniu opublikowanym w serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej. Napisał m.in., że w artykułach dotyczących jego zachowań sprzed 15-20 lat przytoczone zostały przypadki jego „głęboko niewłaściwego odnoszenia się do kilku dziewcząt i kobiet, w tym naruszenia ich nietykalności cielesnej”.
„Jestem świadomy, że niektóre moje słowa i zachowania mogły skrzywdzić i skrzywdziły te młode osoby i spowodowały zranienia ich psychiki. Nie działałem z intencją skrzywdzenia kogokolwiek, jednak przekroczyłem granice, jakie powinny być zachowane w relacji duszpasterza do młodzieży. Chcę szczerze przeprosić te osoby i ich bliskich za moje zachowania. Żałuję, że do nich doszło. Jestem zdecydowany z każdą z tych osób – jeśli wyrażą na to zgodę – spotkać się osobiście i przeprosić” – napisał.
Zadeklarował, że podjął „pokutę wewnętrzną”, której zewnętrznym znakiem będzie stworzony i finansowany przez niego ośrodek dla bezdomnej młodzieży, którym ma kierować Archidiecezja Lubelska
„Od prawie 25 lat służę ludziom ubogim, bezdomnym i więźniom, wśród nich coraz częściej pojawiają się osoby młode, pełnoletnie, ale potrzebujące długiego i kompleksowego wsparcia. To im będzie dedykowany wspomniany ośrodek” – dodał.
Ks. Puzewicz przeprosił też wszystkich, których ta sprawa dotknęła, a „szczególnie setki młodych ludzi zaangażowanych w pomoc osobom potrzebującym”. Podziękował „za wszystkie słowa zasłużonej krytyki„, jakie na niego spadły, które – jak napisał – uczą go pokory.


