– Wybitna postać tej sali i to z dużą ironią, pan Antoni Macierewicz, dopuścił się czynu haniebnego, który wymaga potępienia tej izby. Myślę, panie Kaczyński, panie Błaszczak, że tego domaga się sytuacja, abyście wyszli tu na tę mównicę i zareagowali – mówił we wtorek przed południem w Sejmie szef klubu PSL Krzysztof Paszyk.
Polityk ludowców odniósł się w ten sposób do incydentu z niedzieli, kiedy to poseł PiS Antoni Macierewicz przed siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości m.in. dotykał munduru jednego z policjantów, szukając naszywki z nazwiskiem i zarzucał funkcjonariuszom popełnianie przestępstw.
– Pokażcie, czy „murem za polskim mundurem” mówiliście szczerze, czy jest to tylko w waszym wykonaniu pusty frazes. Panie Macierewicz, dopuścił się pan skandalu, to jest haniebne – dodał Krzysztof Paszyk.
Antoni Macierewicz wtargnął na mównicę. „Proszę zejść”
W pobliżu mównicy pojawił się Antoni Macierewicz, domagając się od marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego udzielenia głosu. Czarzasty wywołał jednak następnego w kolejności posła KO Konrada Frysztaka. Mimo to Macierewicz stanął na mównicy.
– Szanowni państwo, nawet nie można na to kłamstwo odpowiedzieć. Nie było nic takiego – zaczął poseł PiS. Dodał, że „policja nie dopuszcza posłów” do siedziby Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Marszałek Włodzimierz Czarzasty od razu zwrócił uwagę Antoniemu Macierewiczowi, zaznaczając, że „uniemożliwia prowadzenie obrad”. – Jeżeli pan nie zejdzie z mównicy, wykluczę pana z obrad – dodał. Czarzasty kilkukrotnie powtórzył „proszę zejść”. Ostatecznie poseł PiS zszedł z mównicy.
„AWS stała się symbolem zawłaszczania państwa”
Później do sprawy Akademii Wymiaru Sprawiedliwości odniosła się m.in. posłanka klubu parlamentarnego Centrum Barbara Oliwiecka.
– Trochę to trwało, ale w końcu runął kolejny partyjny folwark prawicy. Ja wiem, że to was boli, to widać. Akademia Wymiaru Sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry stała się symbolem zawłaszczania państwa, upartyjniania uczelni – mówiła posłanka.
– Rektorem za zgodą Prawa i Sprawiedliwości został [w 2023 r. – red.] partyjny funkcjonariusz Suwerennej Polski Michał Sopiński, a po przegranych wyborach AWS stała się przechowalnią dla polityków prawicy. Michał Sopiński został odwołany, to bardzo dobrze, ale to nie kończy sprawy. Trzeba rozliczyć każdą niewłaściwie wydaną złotówkę. Trzeba wyjaśnić wszystkie prywatne podróże rektora finansowane z pieniędzy uczelni, nieprawidłowości przy doktoratach i nieprawidłowości przy gospodarowaniu nieruchomościami – wyliczała Oliwiecka.
Akademia Wymiaru Sprawiedliwości. Michał Sopiński odwołany
Od ubiegłego tygodnia trwa spór wokół decyzji ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o odwołaniu dotychczasowego rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr. Michała Sopińskiego. W niedzielę kilku posłów PiS usiłowało dostać się do zabezpieczanego przez policję budynku, powołując się na tryb interwencji poselskiej. Wśród nich był m.in. Antoni Macierewicz.
Na nagraniu z tego zdarzenia widać było, jak Macierewicz przemawiał do stojących przed bramą budynku funkcjonariuszy, pokazując im swoją legitymację poselską. – Funkcjonariuszu, proszę uprzejmie, żeby pan przestał robić przestępstwo (…) pan nie ma prawa mnie powstrzymywać – powiedział poseł PiS do jednego z policjantów.
Podchodząc do drugiego policjanta, polityk PiS dotknął jego munduru, aby odczytać zakryte nazwisko. Następnie, po odczytaniu danych na głos, zwrócił się do niego: „ja mam prawo zgodnie z ustawą wejść jako poseł, a pan mnie zatrzymuje. Ja nie mam zamiaru się z panem bić. (…) Bardzo mi przykro, będę musiał skierować pana do sądu”.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział potem złożenie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza w postaci „ataku na polskich policjantów”.
Źródło: PAP













