Troy Meink jako wiceszef Pentagonu nadzoruje siły powietrzne. W swoim przemówieniu podczas corocznej konferencji Air, Space & Cyber w National Harbor w stanie Maryland ujawnił, że Stany Zjednoczone posiadają na orbicie okołoziemskiej broń kontroli kosmicznej.

Wiceszef Pentagonu: To niezwykle ważne, by USA utrzymały dominację nie tylko w powietrzu, ale i w kosmosie

Urzędnik nie zdradził żadnych szczegółów na temat umieszczonej na orbicie broni poza tym, że celowo użył sformułowania „broń kontroli przestrzeni” i że jest ona zdolna do obrony sił USA przed „wrogimi działaniami przeciwników”. – Niezwykle ważne jest, abyśmy utrzymali dominację nie tylko w powietrzu, ale i w kosmosie. Musieliśmy więc podjąć kroki, aby mieć pewność, że w razie zagrożenia będziemy w stanie sobie z nim poradzić – mówił Meink. 

Zobacz wideo Eksperymenty z polską technologią w kosmosie. Rozmawiamy ze Słowoszem Uznańskim

– Dzięki krokom, które podejmujemy obecnie, do 2032 roku będziemy mieli Siły Powietrzne, które będą wyglądały zupełnie inaczej – podkreślił.

„To może być właściwie wszystko”

Meink nie sprecyzował, jaki rodzaj broni został rozmieszczony w kosmosie ani kiedy to nastąpiło. – To może być właściwie wszystko. Jedyne, co wiemy, to że jest ona rozmieszczona w kosmosie, a więc nie jest to rakieta wystrzeliwana z Ziemi, która mogłaby trafić satelitę na orbicie – powiedziała stacji CNBC ekspertka ds. bezpieczeństwa kosmicznego Juliana Suess z Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa. Podkreśliła, że to strategiczna decyzja, by nie ujawniać, czym dokładnie jest ta broń. – Jej możliwości mogą sięgać od odwracalnych form zakłócania po kinetyczne, trwale niszczące efekty – dodała.

Z kolei dyrektorka ds. bezpieczeństwa i stabilności kosmicznej w Secure World Foundation Victoria Samson oceniła w rozmowie z Defence One, że USA muszą teraz zaakceptować, iż Chiny i Rosjanie zrobią to samo.

Stany Zjednoczone twierdzą, że Rosja i Chiny od lat rozwijają broń antysatelitarną, a w 2024 roku administracja Joe Bidena poinformowała o wystrzeleniu przez Rosję satelity, który może być zdolny do atakowania innych obiektów w kosmosie.

Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych twierdzą też, że Chiny „rozwijają i wykorzystują potencjał kosmiczny i przeciwkosmiczny w ramach strategii modernizacji sił zbrojnych”, podczas gdy Rosja „postrzega kosmos jako domenę działań wojennych i wierzy, że dominacja kosmiczna będzie decydującym czynnikiem w przyszłych konfliktach”.

Chiny odpowiadają: Sprzeciwiamy się jakiemukolwiek wyścigowi zbrojeń w przestrzeni kosmicznej

Rzecznik MSZ Guo Jiakun w odpowiedzi odparł, że Chiny od dawna angażują się w pokojowe wykorzystanie przestrzeni kosmicznej. – Sprzeciwiamy się jakiemukolwiek wyścigowi zbrojeń w przestrzeni kosmicznej, a także wszelkim próbom uznania jej za strefę działań wojennych lub przekształcenia jej w nią – stwierdził Guo podczas briefingu w Pekinie.

Wezwał również władze Stanów Zjednoczonych do „zaprzestania rozbudowy potencjału wojskowego w przestrzeni kosmicznej oraz ochrony globalnej stabilności strategicznej poprzez konkretne działania”. Guo nie odniósł się jednak do pytania, czy Chiny umieściły na orbicie tego typu broń.

Współautorzy: Oskar Górzyński, Krzysztof Pawliszak (PAP)

Udział