-
Nazwa skorka pospolitego w wielu językach została powiązana z dawnymi przesądami dotyczącymi wchodzenia owada do ucha człowieka.
-
Skorek pospolity posiada szczypce, prowadzi nocny tryb życia oraz pełni pożyteczne funkcje w ogrodzie, ponieważ jest wszystkożerny.
-
Doniesienia naukowe potwierdzają bardzo rzadkie przypadki obecności skorka w ludzkim uchu, lecz nie wskazują na realne zagrożenie dla człowieka.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Skorek pospolity, nazywany potocznie szczypawką, to niewielki owad. Jego charakterystyczny wygląd, wydłużone ciało i szczypcowate wyrostki na końcu odwłoka sprawiają, że bywa postrzegany jako groźny. Dodatkowo od pokoleń krąży przekonanie, że skorki celowo wchodzą ludziom do uszu i mogą uszkodzić słuch. Ile w tych opowieściach jest prawdy? Niewiele.
Czy wchodzi do uszu i wgryza się ludziom do mózgu? Taki mit krążył wśród różnych społeczności
Skorek pospolity (Forficula auricularia) jest szeroko rozpowszechnionym gatunkiem owada występującym również w Polsce. Najczęściej można go spotkać w ogrodach, na działkach, pod kamieniami, wśród opadłych liści, pod korą drzew oraz w innych wilgotnych i zacienionych miejscach. Prowadzi głównie nocny tryb życia, dlatego w ciągu dnia zwykle ukrywa się przed światłem i wysychaniem.
Najbardziej rozpoznawalną cechą skorka są szczypce. Choć mogą wyglądać groźnie, służą przede wszystkim do obrony, przytrzymywania zdobyczy oraz pomagają w innych zachowaniach związanych z rozrodem. Skorek może ich użyć również wtedy, gdy czuje się zagrożony, jednak nie jest owadem agresywnym wobec człowieka.
Skorki są wszystkożerne. Żywią się między innymi drobnymi owadami, ich jajami, martwą materią organiczną, a także fragmentami roślin. Dzięki temu pełnią w środowisku kilka pożytecznych funkcji. W przydomowym ogrodzie mogą być sprzymierzeńcami ogrodnika, a nie wyłącznie nieproszonymi gośćmi.
-
Bursztyn miał w sobie coś, czego nie ma żadne współczesne zwierzę
-
Przełomowy wynalazek polskiego naukowca. Korniki mogą się nam przydać
Czy skorek pospolity atakuje ucho?
Co ciekawe, przekonanie o skorkach przedostających się do ludzkiego ucha jest powszechne w wielu krajach Europy. Świadczy o tym fakt, że w licznych językach europejskich nazwa tego owada nawiązuje do ludzkiego ucha. Angielski termin „earwig” wywodzi się ze staroangielskich słów ēare, oznaczającego ucho, oraz wicga, czyli owad. Podobne skojarzenie występuje w języku niemieckim, w którym skorek określany jest jako „ohrwurm”, co można przetłumaczyć jako „robak uszny”. Nazewnictwo to może wynikać z wyglądu owada, który na pierwszy rzut oka przypomina beznogiego robaka i porusza się w wijący sposób. Z kolei w języku węgierskim funkcjonuje określenie „fülbernászó”, odnoszące się do stworzenia pełzającego w uchu.
Choć współcześnie tego rodzaju przekonania uznaje się za pozbawione naukowych podstaw, w praktyce otolaryngologicznej nadal zdarzają się przypadki obecności żywych ciał obcych w przewodzie słuchowym zewnętrznym. Przykładem jest publikacja Kima i współpracowników z 2021 r., w której przedstawiono interesujący opis przypadku skorka przemieszczającego się w zewnętrznym przewodzie słuchowym, uzupełniony nagraniem wideo.
Skorki nie są jednak w stanie przebić zewnętrznej warstwy skóry, a ich kontakt z człowiekiem może co najwyżej powodować lekkie uszczypnięcie. Jedna z hipotez dotyczących pochodzenia nazwy tego owada wskazuje też na podobieństwo jego szczypiec do niewielkiego narzędzia wykorzystywanego przez złotników do przekłuwania uszu. W języku francuskim narzędzie to określa się mianem „perceoreille”.
Inną teorię przedstawił w 1865 r. Frank Cowan, prawnik, dziennikarz i lekarz. Według jego koncepcji nazwa skorka może mieć związek z wyglądem jego rozłożonych tylnych skrzydeł, które kształtem przypominają ludzkie ucho.
Należy podkreślić, że skorki są owadami stosunkowo niegroźnymi, a ryzyko ich przedostania się do ludzkiego przewodu słuchowego jest bardzo niewielkie. Potwierdza to ograniczona liczba takich przypadków opisanych w literaturze naukowej. Mimo to nazwa tego owada nadal budzi skojarzenia z licznymi mitami, przesądami i teoriami dotyczącymi jego rzekomego związku z ludzkim uchem.













