-
Według dziennikarza Kanału Zero, Zbigniew Bogucki ma być nowym kandydatem PiS na premiera, jednak Rafał Bochenek stanowczo temu zaprzeczył.
-
Dyskusje dotyczące kandydatury Boguckiego pojawiły się już wcześniej, ale Jarosław Kaczyński stwierdził, że taki scenariusz był możliwy tylko przy aprobacie Karola Nawrockiego.
-
Termin ultimatum postawionego przez Jarosława Kaczyńskiego członkom stowarzyszenia Rozwój Plus upływa w czwartek, a brak złożenia oświadczenia oznacza utratę członkostwa w partii i klubie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Wszystko wygląda na dogadane, bo decyzję podjął osobiście Jarosław Kaczyński. Rozmawiał o tym ze Zbigniewem Boguckim, który się zgodził, a wszystkiemu pobłogosławił Karol Nawrocki – stwierdził w Kanale Zero dziennikarz Robert Mazurek, powołując się na własne źródła.
Słowa redaktora szybko skomentował rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek. „Panie Mazurek, zachęcam do tego, aby w swojej działalności opierać się na faktach, a nie na opowieściach fantasy i podszeptach najwyraźniej złych ludzi” – napisał na portalu X.
Media: Zbigniew Bogucki nowym kandydatem PiS na premiera
„Kandydatem na premiera PiS jest prof. Przemysław Czarnek i jeśli tylko zwyciężymy w zbliżających się wyborach zostanie premierem RP. Scenariusz przez Pana spinowany nie jest w ogóle rozważany. Fakty i tylko fakty!” – dodał polityk.
To nie pierwszy raz, kiedy w dyskusji na temat potencjalnego przyszłego szefa rządu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości pojawiło się nazwisko Zbigniewa Boguckiego, obecnego szefa Kancelarii Prezydenta RP. Spekulacje w kontekście jego kandydatury były chętnie podejmowane przez media przed wyznaczeniem Czarnka.
Prezes Jarosław Kaczyński, pytany o taką możliwość, przyznał, że faktycznie taki scenariusz był w pewnym momencie rozważany. Jednak – jak zaznaczył – taką koncepcję można było wziąć pod uwagę tylko, jeśli Bogucki pozostałby na stanowisku szefa KPRP.
– Nie ma żadnych zakazów w tej dziedzinie. Bogucki mógłby być naraz szefem Kancelarii i jednocześnie kandydatem na premiera. Chodziło po prostu o to, żeby było zupełnie jasne, żeby to nie była sfera deklaracji, tylko oczywistych faktów, że to jest kandydat pana prezydenta Nawrockiego – stwierdził prezes PiS.
Jak dodał Kaczyński, „tutaj nie porozumieliśmy się, nie udało się„. Podkreślił, że często nawet sojusznicy „nie w każdej sprawie mają takie samo zdanie”.
Rozłam w PiS. W czwartek mija termin ultimatum dla Mateusza Morawieckiego
Potencjalna zmiana kandydata PiS na premiera jest szczególnie istotna w kontekście ostatnich problemów tego ugrupowania. W czwartek mija termin, który Kaczyński postawił przed członkami stowarzyszenia Rozwój Plus stworzonego przez Mateusza Morawieckiego.
„Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym” – przypomniał przed południem Bochenek na portalu X.
Rzecznik podkreślił, że „termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne”. – Ja trzymam się kurczowo Prawa i Sprawiedliwości, za wszelką cenę nie chcę wychodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Niestety, są ludzie, którzy chcą wypchnąć nas z Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził we wtorek Morawiecki.
Były premier, mimo wyraźnego stanowiska władz ugrupowania, nie ugiął się do tej pory przed żądaniami rozwiązania stowarzyszenia i konsekwentnie powtarza, że członkostwo w tej organizacji i w Prawie i Sprawiedliwości nie musi się wykluczać.
-
Zegar tyka, Morawiecki wystosował prośbę. „To, co mam im do powiedzenia”
-
Spór w PiS, pierwsi politycy dokonali wyboru. Rzecznik partii potwierdza













