
Jak poinformowano w piątkowym komunikacie, NIK skontrolowała Operę Krakowską po wniosku poselskim i skargach osób związanych z instytucją. Izba sprawdziła okres od września 2022 do grudnia 2024 roku, biorąc pod uwagę zarówno organizację pracy, zatrudnienie i wynagrodzenia, jak i gospodarkę finansową placówki.
NIK: Dyrektor łamał przepisy przy organizacji pracy
Według informacji zawartych w raporcie, dyrektor opery dwukrotnie zmieniał regulamin organizacyjny instytucji bez wymaganej opinii Urzędu Marszałkowskiego Małopolski i związków zawodowych. Prawie co czwarte stanowisko przewidziane w regulaminie pozostawało nieobsadzone. Radę Artystyczno-Programową – organ doradczy wymagany statutem – miał z kolei powołać dopiero po 2,5 roku urzędowania.
Równolegle z kierowaniem operą dyrektor miał prowadzić działalność dyrygencką i edukacyjną poza instytucją (m.in. w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy). Umowa z samorządem województwa pozwalała mu na to bez żadnych ograniczeń. Jak ustaliła NIK, w ciągu ponad dwóch lat dyrygował co najmniej 102 spektaklami i koncertami, z czego 16 razy bez wymaganej zgody władz.
Izba potwierdziła też, że dyrektor nie zareagował na zgłoszenie pracownika skarżącego się na wieloletnie upokarzające traktowanie – ten w rezultacie odszedł z pracy w lipcu 2024 roku.
Zawyżone pensje i podejrzane nabory
Najwięcej nieprawidłowości dotyczyło zatrudniania i wynagradzania. Dwie osoby przyjęto do pracy z pominięciem procedury rekrutacyjnej. Przy naborze na stanowiska project managera i analityka – które w momencie ogłoszenia konkursu formalnie jeszcze nie istniały w strukturze opery – zatrudniono m.in. byłego dyrektora placówki, wymagając nierealistycznie wysokiego, kilkunastoletniego stażu pracy.
Dwie osoby otrzymały pensje przekraczające maksymalne stawki określone w regulaminie wynagradzania – w sumie zawyżono je o blisko 160 tys. zł, a ich wynagrodzenia były o 30 proc. wyższe niż na porównywalnych stanowiskach. Dostały też dodatki funkcyjne niemal na poziomie zastępców dyrektora, mimo że przez wiele miesięcy nie miały żadnych podwładnych.
NIK wykryła również jawny konflikt interesów: pracownik odpowiedzialny za organizację wydarzeń w Operze jednocześnie reprezentował fundację, z którą instytucja podpisała umowy na obsługę tych samych wydarzeń – de facto negocjował sam ze sobą.
Dodatkowo siedmiu członkom kadry zarządzającej nienależnie wypłacono blisko 21 tys. zł ryczałtu za prywatne samochody. Mimo wstrzymania wypłat, pieniądze nie zostały zwrócone, a dyrektor nie podjął działań w celu ich odzyskania.
Alkohol bez zezwoleń
Kontrolerzy ustalili, że spośród czterech firm gastronomicznych działających na terenie Opery i serwujących alkohol podczas wydarzeń, tylko jedna miała wymagane zezwolenie. Dodatkowo cykl wydarzeń „WinOpera”, łączących występy artystów z degustacją win dobranych do poszczególnych utworów, według NIK stanowił niedozwoloną promocję alkoholu i naruszał zakaz jego spożywania w miejscu publicznym.
Opera zaniżyła też o ok. 276 m kw. powierzchnię zgłaszaną do podatku od nieruchomości, co obniżyło jej zobowiązania podatkowe o blisko 17,5 tys. zł.
NIK znalazła też uchybienia w zamówieniach publicznych – m.in. przy zakupie systemu łączności dla inspicjenta (wartość niemal 542 tys. zł) opis przedmiotu zamówienia sformułowano tak, że utrudniał on uczciwą konkurencję.
Co dalej? Szereg zawiadomień
NIK sformułowała 18 wniosków pokontrolnych, domagając się m.in. wprowadzenia mechanizmów zapobiegających konfliktom interesów, uporządkowania polityki płacowej i wdrożenia procedur reagowania na sygnały o mobbingu. Izba przygotowuje też zawiadomienia do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Państwowej Inspekcji Pracy, ZUS, Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, Urzędu Zamówień Publicznych i Urzędu Miasta Krakowa.
Redagował Jan Latała

