Przegląd obecności sił zbrojnych USA w Europie zapowiedział amerykański minister wojny, podczas czerwcowego spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli. Przekazał, że proces potrwa do sześciu miesięcy. – Niektóre kraje Sojuszu obleją ten sprawdzian, inne zdadzą go celująco – oświadczył wówczas Pete Hegseth.

Pentagon rozpoczął przegląd sił zbrojnych w Europie

Wiceminister Colby podkreślił w komunikacie na X, że „rezultatem przeglądu będzie przyspieszenie transformacji NATO w kierunku silniejszego, bardziej sprawiedliwego i zrównoważonego sojuszu”. Dodał, że przegląd „przyczyni się do dalszej realizacji celu, jakim jest pełne przywrócenie NATO jego charakteru jako potężnej organizacji zdolnej do prowadzenia działań wojennych – NATO 3.0.”.

Zobacz wideo Dlaczego Polska płaci za obecność wojsk amerykańskich?

„Dzięki temu NATO znajdzie się na ścieżce trwałego, długoterminowego sukcesu (…)” – napisał główny doradca Hegsetha. Wiceszef Pentagonu zaznaczył, że przegląd zapewni, iż rozmieszczenie sił USA w Europie odzwierciedlać będzie Strategię Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 roku oraz Strategię Obrony Narodowej z 2026 roku.

„Przegląd przedstawi szereg opcji w tym kierunku, opartych na rygorze strategicznym, solidnej bazie empirycznej oraz jasnym rozumieniu realiów geopolitycznych i wojskowych” – podkreślił podsekretarz obrony ds. politycznych.

Colby dodał, że liczy na bliską współpracę z dowódcą sił sojuszniczych NATO w Europie, gen. Alexusem Grynkewichem, oraz na dalsze konsultacje z sojusznikami w Europie, Kongresem i innymi częściami amerykańskiego rządu.

Szef Pentagonu zwolennikiem redukcji sił USA w Europie

Według dziennika „Wall Street Journal” Hegseth i Colby mają szczególnie asertywnie zabiegać o redukcję amerykańskich sił zaangażowanych w Europie. Colby od lat postrzegany jest jako zwolennik ograniczania zobowiązań USA poza Azją, by uwolnić zasoby na powstrzymywanie Chin.

Colby po lipcowym spotkaniu z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim zdradził, że rozmowa dotyczyła wzmocnienia obecności USA w Polsce. Sam Grodecki podkreślił z kolei, że wstrzymana rotacja zostanie „dokończona”, a Pentagon jest otwarty na ustanowienie w Polsce stałej bazy wojsk.

W ubiegłym tygodniu wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka po spotkaniach w Departamencie Stanu i Pentagonie oświadczyła, że strona amerykańska podkreśla, iż „chociaż pewne wycofania z Europy są i pewnie będą”, to „nie będzie to dotykało strony polskiej”.

W środę (22 lipca) Izba Reprezentantów USA przyjęła swoją wersję corocznej ustawy o wydatkach obronnych. W przegłosowanej wersji znalazły się zapisy ważne dla naszego kraju. 

Jeden z nich postuluje stworzenie programu rozszerzenia współpracy między przemysłami obronnymi USA i Polski, by zwiększyć zdolności do wspólnej produkcji uzbrojenia, wzmocnić odporność łańcuchów dostaw oraz wesprzeć gotowość operacyjną sił zbrojnych USA i ich sojuszników. Ponadto kongresmeni nałożyli warunek, że jeśli rząd zadecyduje o wycofaniu żołnierzy lub sprzętu z Europy, będzie musiał wykazać, że nie było możliwe przeniesienie ich na wschodnią flankę NATO (czyli m.in. do Polski) – opisuje Maciej Czarnecki na Wyborcza.pl.

W ciągu 90 dni od wejścia w życie ustawy Pentagon ma opracować raport dotyczący rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie. Jednym z kluczowych elementów przeglądu będzie ocena korzyści i skutków związanych z obecnością sił rotacyjnych oraz stałych kontyngentów wojskowych.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

Udział
Exit mobile version