-
Michał Moskal twierdzi, że na Ibizę, gdzie spotkał się z Przemysławem Kralem, poleciał z Warszawy, a nie udał się tam podczas prywatnych wakacji w Hiszpanii, jak wcześniej mówił Marcin Ociepa.
-
Moskal oświadczył, że tylko raz rozmawiał z Przemysławem Kralem i ani on, ani fundacja ORGiD nie podjęli współpracy z Zondacrypto ani nie przyjęli od nich żadnych środków.
-
W sprawie Zondacrypto toczy się śledztwo dotyczące oszustw i prania brudnych pieniędzy, a w jego ramach aresztowano kilka osób, w tym prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia o spotkaniu posła PiS Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Według Wirtualnej Polski i TVN24 polityk chciał współpracować z giełdą, która kilka miesięcy później upadła. Do spotkania miało dojść w 2025 roku na Ibizie. Po spotkaniu z Kralem Moskal miał zacząć aktywnie zajmować się tematem kryptowalut w Sejmie.
Moskal oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje (Fundacja ORGiD – Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji), nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jej prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków. Odnosząc się do publikacji poseł napisał na X, że „miała być bomba”, a „jest kapiszon”.
Michał Moskal spotkał się z Kralem na Ibizie. Twierdzi, że poleciał z Warszawy
Tymczasem wiceszef klubu Prawa i Sprawiedliwości Marcin Ociepa w rozmowie z TVN24 mówił, że Moskal udał się na Ibizę podczas prywatnych wakacji, które spędzał w Hiszpanii. Moskal z kolei przekazał stacji, że na wyspę poleciał z Warszawy. Stwierdził, że Ociepa „chyba się pomylił albo coś zasłyszał, co było niezgodne z prawdą”.
Kolejny wątek sprawy dotyczy zakupu biletu. Moskal twierdzi, że zapłacił za niego Chodziński, a polityk zwrócił mu na lotnisku kwotę około dwóch tysięcy złotych w gotówce. Dopytywany przez TVN24 o potwierdzenie, poseł odpowiada, że może pokazać pokwitowanie, ale nie ma go przy sobie. – Niech pan sobie nie żartuje – odparł poseł na uwagę, że mógł zrobić zdjęcie dokumentu.
Polityk oświadczył również, że nie uwzględnił tej kwestii w rejestrze korzyści, które uzyskują posłowie oraz ich małżonkowie. Podkreślał, że „nie było korzyści”, twierdząc, że za bilet zapłacił samodzielnie.
– Spotkałem się z Kralem, porozmawiałem z nim i stwierdziłem, że nie chcemy mieć z tym człowiekiem nic wspólnego – powiedział Moskal.
Spotkanie na Ibizie. Michał Moskal miał rozmawiać z Kaczyńskim i Błaszczakiem
Rzecznik PiS Rafał Bochenek, cytowany wcześniej przez Wirtualną Polskę, mówił, że poseł nie informował kierownictwa ugrupowania o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii. Z kolei sam Moskal w rozmowie z Kanałem Zero powiedział, że temat ten poruszył w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim i Mariuszem Błaszczakiem. Twierdził, że nic nie wie o tym, że miałby ponieść jakieś konsekwencje partyjne.
Jak pisała Wirtualna Polska, „po wizycie na Ibizie Michał Moskal mocno zaangażował się w sprawy branży kryptowalut. Wcześniej trudno znaleźć taki ślad: 22 lipca (2025), dwa tygodnie przed wypadem na Ibizę, Sejm debatował w pierwszym czytaniu nad rządowym projektem ustawy. Moskal w debacie nie uczestniczył”. Natomiast 9 września 2025 r. – czytamy – Moskal ogłosił na X, że z posłem niezrzeszonym Januszem Kowalskim zgłaszają poprawki, które „mają ucywilizować” przygotowany przez rząd projekt ustawy o rynku kryptoaktywów.
Poseł PiS stwierdził, że z Przemysławem Kralem rozmawiał „raz – tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców”. Poinformował, że spotkanie na Ibizie trwało około godziny i ani on, ani żaden z jego współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działa „nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy” i „nie przyjęli od nich ani złotówki”.
„Te rzeczy oburzają”. Karol Nawrocki komentuje sprawę spotkania Moskala z Kralem
Jarosław Kaczyński, pytany, czy Moskal składał jakieś wyjaśnienia w związku ze spotkaniem na Ibizie, mówił, iż polityk „tłumaczył się, że chciał załatwić pieniądze na swoje fundacje”. – Nie widzę powodu, żebym miał mu nie dowierzać – stwierdził prezes PiS.
Z kolei prezydent Karol Nawrocki na pytanie o kontakty Moskala z szefem Zondacrypto powiedział, że „te rzeczy oburzają”.
– Współpraca parafinansowa czy fantowa – jak moglibyśmy nazwać – z biznesmenami, niezależnie od tego, czy oni po latach, czy po miesiącach okazują się aferzystami, oszustami, czy nie, jest czymś, w czym ani ja, ani moja kancelaria nie braliśmy udziału. To nie powinno zdarzać się w polityce – mówił.
Afera Zondacrypto. Zarzuty i aresztowania podejrzanych
Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo dotyczące Zondacrypto połączono ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Sylwester Suszek to założyciel giełdy kryptowalut BitBay, czyli poprzedniczki Zondacrypto. Zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W. ps. „Maniek”.
Następcą Suszka został Przemysław Kral – obecnie kluczowa postać w śledztwie dot. upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media podały, że Kral współpracuje z prokuraturą, chcąc uzyskać statusu tzw. małego świadka koronnego (osoba mająca ten status może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania). Biznesmena w śledztwie reprezentują adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, w trakcie czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek do zaspokojenia roszczeń pokrzywdzonych.
W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie kryptowalut niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy.
Jak w piątek informowała rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak, troje podejrzanych w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto – Anna P., Jaromira W. i Rafał Z. – zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące. Wcześniej przedstawiono im zarzuty. Aresztowane kobiety są związane z Marianem W. – Anna P. to jego bliska współpracowniczka, a Jaromira W. to jego była żona.

![Sejm nie odrzucił weta. „Obietnice z Ibizy dowiezione”, „ważniejsza bezkarność swoich” [KOMENTARZE] Sejm nie odrzucił weta. „Obietnice z Ibizy dowiezione”, „ważniejsza bezkarność swoich” [KOMENTARZE]](https://bi.im-g.pl/im/35/6f/1f/z32962101IER,Karol-Nawrocki-i-Donald-Tusk.jpg)











