„ZAMACH STANU NIE POZOSTANIE BEZKARNY! Klub Parlamentarny PiS składa zawiadomienie do prokuratury przeciwko 8 osobom uczestniczącym we wczorajszym spotkaniu zorganizowanej grupy przestępczej w budynku TK” – napisał na X w środę (4 listopada) Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. 

PiS o „zamachu stanu”, Wójcik śpiewa

Chodziło mu o zwołane na wtorek posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, któremu przewodniczyła pełniąca obowiązki prezes TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Uznała, że – wobec tymczasowego odsunięcia od orzekania prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego – liczba obecnych sędziów odpowiada kworum i jest wystarczająca, by zgromadzenie mogło podejmować decyzje.

Zobacz wideo Michał Wójcik śpiewa piosenkę Krawczyka przed TK. „Piosenka i kabaret obaliły komunę. Teraz obalą Tuska”

Spin o siłowym przejęciu Trybunału Konstytucyjnego i „zamachu stanu” dokonanym przez rząd politycy PiS utrzymują od kilku dni. Od czasu, gdy grupa sędziów TK wyłoniła Korwin-Piotrowską – jako sędzię z najdłuższym stażem – do kierowania pracami TK. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, wrócił do kraju. W nocy z piątku na sobotę (z 30 na 31 października) przybył do siedziby TK. Według świadków miało dojść do przepychanek. 

Zebrało się tam kilka tysięcy protestujących. – My, prawnicy, nie znaczymy nic, jeśli ten budynek zostanie przejęty. Żądamy: bezzwłocznego opuszczenia gmachu Trybunału; podania do publicznej wiadomości rozkazów wydanych służbom; postępowania karnego za próbę przeprowadzenia zamachu stanu – wymieniał ze sceny Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. 

W środę, gdy Mariusz Błaszczak napisał o „zamachu stanu”, atmosfera przed gmachem była już całkiem wesoła. Grono protestujących nie było też tak gęste jak kilka dni wcześniej. Może dlatego – chcąc rozgrzać manifestantów – po mikrofon sięgnął Michał Wójcik, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości. Zaproponował rewolucyjną piosenkę, której wykonanie zarejestrowały kamery TV Republika:

„Jak minął dzień? Jak ci się dziś pożyło?

Jak minął dzień? Czy ci się coś skończyło?

Czy może dziś coś się zaczęło ci – kto wie?

Jak minął dzień? Jak minął dzień dzisiejszy?

Jak minął dzień? Czy warto się obejrzeć?

Czy z dala mu zawołać: żegnaj dniu?”.

ZOMO-wcy na scenie. Wójcik: „Tak się obali bandytów”

To repertuar Krzysztofa Krawczyka. Dlaczego akurat on? – To wielki patriota. A kogo by pan chciał? – pyta mnie Wójcik, gdy rozmawiamy w Sejmie. Proponuję mu Zenka Martyniuka. – No przyjdzie kiedyś czas na Zenka Martyniuka. Krzysztofa Krawczyka lubią wszystkie pokolenia – odpowiada poseł PiS. 

Wchodzę z nim w polemikę i mówię, że groteskowo wygląda sytuacja, w której z jednej strony PiS krzyczy o „zamachu stanu”, że sprawa jest poważna, a chwilę później poseł tej formacji urządza występ artystyczny. Inni manifestanci weszli na scenę przebrani za ZOMO-wców i rozłożyli transparent z napisem: „Kierwiński, zjedz rosół z kur wielu. Pomaga na kaca”. Nawiązali zapewne do dziwnie brzmiącego nagranie wystąpienia szefa MSZ z 2024 roku. Ten wyjaśnił, że przyczyną dziwnego dźwięku był nie alkohol w jego krwi, ale duży pogłos oraz usterka sprzętu nagłaśniającego. 

– Ale co by pan chciał, żeby robić przed Trybunałem? Pana tam nie ma, pan nie rozumie tych ludzi – tłumaczy mi Wójcik. – Ludzie potrzebują normalności. Dlatego Mieczysław Fogg śpiewał w Powstaniu Warszawskim po restauracjach, bo ludzie potrzebują normalności. Rozumie pan? Muzyka i kabarety zniszczyły komunistów. Dzisiaj ta muza również posłuży temu, żeby bandytów odsunąć od władzy – sądzi.

Bochenek: być może to nie był dobry czas

– Panie prezesie, widział pan Michała Wójcika, jak śpiewał pod TK? – pytam Jarosława Kaczyńskiego na sejmowym korytarzu. Odpowiada krótko: „Nie”. 

Tak samo Przemysław Czarnek (kandydat PiS na premiera). Nie chciał nawet obejrzeć nagrania występu Wójcika. 

Pokazuje je Rafałowi Bochenkowi, rzecznikowi PiS. I dopytuję, czy tym samym polityk jego partii nie ośmiesza ważnej dla nich sprawy. – Nasz kolega ma rzeczywiście talenty muzyczne, wokalne. Być może nie był to dobry czas i miejsce – przyznaje.

Uważa bowiem, że spór wokół TK to „rzeczywiście bardzo poważna sprawa, którą należy rozliczyć”. – Doszło do przejęcia konstytucyjnego organu państwa. To jest jawne przestępstwo w świetle kamer, za przyzwoleniem najwyższych organów władzy państwowej, czyli premiera i tego rządu – komentuje Bochenek. 

Grzegorz Puda z Rozwoju Plus:

Wielu prawdziwych patriotów przyjeżdżało, poświęcało swój wolny czas, żeby przeciwstawić się temu, co robi obecna władza. I ten występ, przepraszam, ale nie służy temu, aby tę sytuację traktować poważnie 

– Koledzy z Rozwoju Plus mogą sobie graby podać z Donaldem Tuskiem – złości się Wójcik. Na portalu X zwrócił się też do samego premiera, przypominając jego występ z programu „Szansa na sukces” z 1996 roku (był wtedy jednym z wiceprzewodniczących Unii Wolności): „Pamięta Pan? Od tego czasu nauczył się Pan już śpiewać? Na koniec Pańskich rządów z przyjemnością zaśpiewam – To Pana koniec, nie ma już nic, jesteś już wolny, możesz już iść (do więzienia oczywiście, za zamach stanu).”

„Roztańczony Narodowy”, a nie „zamach stanu”

– To jak widać taki zamach stanu w wersji light, skoro takie rzeczy się dzieją. Słyszałem bardzo wiele karaoke i pasuje mi to do tego klimatu. Natomiast nie wiem, czy Trybunał Konstytucyjny jest najlepszym miejscem do tego typu występów. No ale ma mikrofon, jest muzyka, kto zabroni? Dobrze się stało. Ośmieszył ten ich strasznie poważny protest – ocenia w rozmowie ze mną Ryszard Petru z Centrum. 

– Bardzo lubię Krzysztofa Krawczyka, ale pana Wójcika już mniej. To nie wyglądało jak zamach stanu, raczej jak „Roztańczony Narodowy” [impreza muzyczna, na której występują m.in. artyści disco polo – red.]. To chyba niewłaściwe miejsce, niewłaściwi ludzie, kabaret też słaby, a i piosenkarze nienajlepsi – uważa Cezary Tomczyk, wiceminister obrony (KO).

Politycy koalicji rządzącej uważają, że takie występy to dowód na to, że PiS-owi skończyło się polityczne paliwo w sprawie TK. – Bo co mogą jeszcze nowego powiedzieć? – pyta retorycznie Petru. – Dzisiaj wystąpił z trybuny sejmowej pan Czarnek i powiedział, że żadnego resetu, żadnych dogadywań nie będzie. Nie chcą nawet rozmawiać – dodaje.

– Wyglądało, jakby oni byli trochę pod wpływem jakiegoś paliwa – śmieje się Tomczyk.

To nie pierwszy publiczny występ wokalny Wójcika, znanego ze swojego zamiłowania do śpiewania. W kwietniu 2023 roku, gdy był jeszcze wiceministrem, w programie Jarosława Jakimowicza „W kontrze” w TVP Info zaśpiewał na wizji inny kultowy utwór Krzysztofa Krawczyka – „Parostatek”. W trakcie listopadowych protestów przed trybunałem odśpiewał też razem ze zgromadzonymi „Barkę”, ulubioną piosenkę Jana Pawła II. 

Przed trzema laty Wójcik zamieścił na swoim kanale na YouTubie kompilację przebojów Krawczyka. Poseł mierzy się też z piosenkami Elvisa Presleya oraz piosenkami świątecznymi i kolędami.

Udział
Exit mobile version