Od 1 września obowiązują nowe przepisy dotyczące jadłospisów w szkolnych i przedszkolnych stołówkach. Zgodnie z rozporządzeniem resortu zdrowia, co najmniej jeden posiłek w tygodniu musi być przygotowywany na bazie roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych. Potrawy mięsne zostały ograniczone do dwóch tygodniowo. Co najmniej dwa razy w tygodniu zupy muszą być przygotowywane na wywarach warzywnych.
– Nikt nie pytał rodziców, zero konsultacji, po prostu wjechali z dietą planetarną. Najpierw straszą, że dieta mięsna zabija planetę, a potem każą dzieciom jeść fasolę z kaszą. Dość tych szaleństw ideologicznych, o potrzebach dzieci decydują rodzice. Czas powiedzieć głośno: ręce precz od naszych dzieci – komentował w mediach społecznościowych były premier Mateusz Morawiecki z klubu Rozwój Plus.
Nowacka o zmianach na stołówkach: Były konsultacje
– W rozporządzeniu ministra zdrowia wyraźnie jest powiedziane: mięso smażone dwa dni w tygodniu. To jest sporo. Mówimy o żywieniu w szkole. W domach rodzice mogą żywić dzieci, jak chcą, ale namawiam, żeby żywili zdrowo – komentowała w poniedziałek w programie „Graffiti” w Polsat News ministerka edukacji narodowej Barbara Nowacka.
– Były premier mówi, że nie było konsultacji. Były konsultacje. Żadne rozporządzenie, szanowny panie Morawiecki, jak pan wie, nie wchodzi bez konsultacji społecznych, więc oczywiście te konsultacje były. To jest rozporządzenie, które było konsultowane bardzo długo i to w ubiegłym roku. Ono po prostu wchodzi w życie z dniem 1 września – dodała.
Posłanka KO zaznaczyła, że „smażone mięso dwa razy w tygodniu to jest zdrowy kierunek, ryba raz w tygodniu to jest zdrowy kierunek, a fasola z kaszą, która tak się nie podoba panu Morawieckiemu, jest zdrowa”.
„Jaka ideologia? W zdrowym odżywianiu się?”
– A co to jest dieta planetarna? Znowu niedouczony Mateusz Morawiecki nie wie. To jest jedzenie produktów lokalnych i krajowych, czyli tych, które są najbliżej domu, czyli od polskich rolników. No to atakować, to trochę hańba – zauważyła szefowa resortu edukacji.
– Jaka ideologia? W zdrowym odżywianiu się? Fasola jest polskim daniem. Cóż złego jest naprawdę w tym, że raz w tygodniu dziecko nie zje smażonego schabowego, a zje polską fasolkę, zdrowe jedzenie? Nie patrzyłabym na ideologię, a na zdrowie dzieci – mówiła Barbara Nowacka.
Liczne opinie (także rodziców dzieci w wieku szkolnym), które zostały przesłane w ubiegłym roku do resortu zdrowia w ramach konsultacji społecznych, dostępne są na stronie Rządowego Centrum Legislacji.


