„Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Donald Tusk po raz kolejny liczył na to samo: że prawica zajmie się sama sobą. Że intryga i plotki zrobią za niego polityczną robotę. Nie doczeka się” – przekazał Mateusz Morawiecki w piątkowym wieczornym wpisie na portalu X. Morawiecki zaznaczył, że „jego lojalność wobec obozu patriotycznego potwierdzały czyny w najtrudniejszych momentach, a nie medialne spinowane spekulacje”. 

„Dziś naszym obowiązkiem jest jedno: zjednoczyć wszystkie środowiska, którym zależy na silnej, bezpiecznej i ambitnej Polsce. Na prawicy są różne doświadczenia, różne temperamenty i różne wrażliwości. To nie jest nasza słabość. To jest nasza siła” – podkreślił były szef rządu.

Zobacz wideo Weto Nawrockiego ws. statusu osoby najbliższej. Tusk: Jestem bardzo zły

Mateusz Morawiecki: Przeciwnik jest jeden

Mateusz Morawiecki dodał, że „przeciwnik jest jeden”. „Dlatego wszystkie ręce na pokład. Razem już pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać wybory i dobrze rządzić. Zrobimy to ponownie. Polska wygra wtedy, gdy patrioci będą budować mosty między sobą, a nie mury” – podsumował. 

Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” posła PiS Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina. Politykom, którzy nie wystąpią ze stowarzyszeń, grozi wykluczenie z partii. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa w najbliższy czwartek 23 lipca.

W piątek doszło do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z b. premierem Mateuszem Morawieckim. Rzecznik PiS Rafał Bochenek informował potem, że była to „spokojna rozmowa, choć nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej”.

Spór wokół stowarzyszeń w PiS

Morawiecki poinformował w kwietniu o założonym przez siebie stowarzyszeniu „Rozwój Plus”, które od początku wywołało napięcia w partii; część kierownictwa uznała je za próbę budowy odrębnego ośrodka wpływu. 

Na początku czerwca o powołaniu stowarzyszenia „Po pierwsze Polska” poinformował Jacek Sasin. Misją stowarzyszenia – jak poinformował wówczas – miało być wzmacnianie jedności PiS i wspieranie Przemysława Czarnka, którego w marcu ogłoszono kandydatem PiS na przyszłego premiera.

Od końca listopada ub. r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi harcerzami a grupą jego przeciwników, zwaną maślarzami czy frakcją byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry.

List do prezesa PiS

Członkowie stowarzyszenia byłego premiera Mateusza Morawieckiego podkreślili w piątkowym liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od PiS.

„Chcemy, by obie te myśli – jedność prawicy i otwartość na tych, których zabrakło dziś przy naszym stole – przyświecały naszemu zaangażowaniu i stały się wspólnym mianownikiem wszystkich, którym leży na sercu dobro Polski” – napisano w liście.

Pod listem podpisało się ponad 40 polityków PiS. Oprócz Morawieckiego są to m.in. posłowie Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk, Ryszard Terlecki, europosłowie Daniel Obajtek, Michał Dworczyk, Piotr Müller.

Donald Tusk o sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości

Premier Donald Tusk ocenił w piątek w Sejmie, że prezes PiS Jarosław Kaczyński z dnia na dzień traci panowanie nad partią, a jej prawdziwym liderem staje się szef Konfederacji Korony Polski Grzegorz Braun. Dodał, że przedstawiciele PiS ścigają się z Braunem o to, kto będzie bardziej przemocowy.

Według szefa rządu Jarosław Kaczyński „nie wybacza tego typu zachowań jak Mateusza Morawieckiego”. – Te niektóre spekulacje, że to jest ustawka, taki sprytny plan, włóżcie między bajki. Biją się tam na śmierć i życie – ocenił Tusk.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version