
97,8 proc. osób, które wzięły udział w referendum, opowiedziało się za odwołaniem z funkcji prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego – wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez OGB i Stan360 dla Polsat News. Z kolei za odwołaniem rady miasta było 96 proc. głosujących.
Oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem w Krakowie pod koniec wakacji odbędą się kolejne wybory.
Morawiecki: Te same problemy ma dziś ze swoją władzą Polska
Wyniki skomentował na X Mateusz Morawiecki. „Krakowianie zagłosowali dziś przeciwko marnej władzy. Władzy, która zamiast rozwiązywać ich problemy, bawiła się na TikToku, a na baczność stawała wyłącznie przed mocodawcami z zewnątrz. Władzy, która na krakowskim rynku stworzyła otwartą manufakturę bismarckowskiej kiełbasy, z pełnym przekonaniem, że ujdzie jej to na sucho. Władzy, która w obliczu gospodarczego zwrotu nie zrobiła nic, aby otworzyć przed młodymi krakowianami nowe ścieżki kariery w miejscu tych, które zamknął technologiczny przewrót. Te same problemy, na skalę 45 razy większą, ma dziś ze swoją władzą Polska” – wyliczał były premier.
„Jestem w polityce, bo chcę je dla Państwa rozwiązać. Bo chcę silnej i pięknej Rzeczypospolitej dla nas, dla naszych dzieci i dla naszych wnuków. Mieszkańcy Krakowa pokazali, że czerwona kartka w polityce należy się nie tylko za czyste zło, ale też za przeciętność w dobie wielkich wyzwań, które przed nami stoją” – dodał.
Komentarze po referendum
Do wyników sondażu exit poll odnieśli się także inni politycy. „Krakowskie referendum to dowód na to, że nie można i nie da się obywatelom zamknąć ust! Kwintesencją demokracji jest głos obywateli, którego należy słuchać i szanować. Ta władza niszczy i kwestionuje wszystko, co demokratyczne! Dlatego Krakowianie pokazali im czerwoną kartkę. Gratuluję wszystkim Krakowianom, którzy nie dali się zastraszyć i walczą o swoje miasto! Dla nas to dopiero początek” – napisał Jarosław Kaczyński.
„Według sondażu OGB frekwencja w referendum wyniosła 33,4%! Jeśli te dane się potwierdzą, to zarówno Aleksander Miszalski, jak i rada miasta zostaną odwołani. Ale spokojnie czekamy na oficjalne wyniki” – napisał Łukasz Gibała.
Referendum ws. Miszalskiego
Głosowanie odbywało się w 453 lokalach, które były otwarte od godziny 7:00 do 21:00. Większość obwodów do głosowania (412) były obwodami stałymi. Dodatkowe 41 stanowiły odrębne obwody głosowania, zlokalizowane na przykład w zakładach leczniczych, domach pomocy społecznej, zakładach karnych i aresztach śledczych.
Aby wyniki były ważne, w głosowaniu musiało uczestniczyć co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku rady miasta minimalna wymagana liczba głosujących wynosi 179 792.
Według danych Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie liczba osób uprawnionych do głosowania w tym mieście wynosi 585 228 (stan na koniec marca).












