
-
W 2023 roku podwodny dron Deep Discoverer odkrył na dnie Zatoki Alaskańskiej tajemniczy obiekt wyglądający jak złota kula.
-
Długa analiza morfologiczna i genomiczna wykazała, że obiekt zawiera DNA parzydełkowca Relicanthus daphneae.
-
Początkowo brano pod uwagę także inne teorie na temat pochodzenia kuli, lecz badania potwierdziły jej przynależność do organizmów ziemskich.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
„Złota kula znalezione na dnie Zatoki Alaskańskiej to dowód na to, jak wciąż mało wiemy o podwodnym życiu oceanów” – mówi kapitan William Mowitt, dyrektor NOAA Ocean Exploration, która prowadziła badania u brzegów Alaski. Pisaliśmy o nich w Zielonej Interii.
NOAA to National Oceanic and Atmospheric Administration, czyli amerykańska narodowa agencja ds oceanów i atmosfery. To na jej stronie czytamy o odkryciu owych tajemniczych „złotych kul”, które batyskaf przed trzema laty napotkał na głębokości 3250 metrów, na dnie Pacyfiku.
„Czasami jest łatwo zidentyfikować organizm, który znajdzie się w morzu, ale w niektórych przypadkach to bardzo trudne” – mówią naukowcy w filmie zamieszczonym na Youtube.
Dochodzenie w sprawie tego, co faktycznie wyłowił podwodny dron z Pacyfiku trwało bardzo długo i angażowało wiele osób. Sprawa nie była jednoznaczna. Wiadomo było tylko, że to jakiś żywy organizm.
Dopiero długa analiza morfologiczna i charakterystyka genomiczna pozwoliła odkryć w złotej kuli z dna morskiego DNA parzydełkowców.
Badacze uzyskali kompletne genomy mitochondrialne i wyniki te wskazują, że złota kula stanowi organiczną pozostałość kutykuli należącej do ukwiału głębinowego Relicanthus daphneae.
Ten parzydełkowiec został opisany dopiero w 2006 r. i występuje wzdłuż Grzbietu Wschodniopacyficznego, na bardzo dużych głębokościach. Batyskaf „Alvin” znalazł go w Basenie Lau koło Tonga, ale już wówczas zakładano, że zwierzę może być szerzej rozprzestrzenione w Pacyfiku.
Tajemnicze ukwiały żyją w głębinach mórz
Ten ukwiał ma różowo zabarwione, cylindryczne ciało, osiąga metr średnicy, z długimi, cienkimi, białawymi czułkami o długości do dwóch metrów.
Ciało pokrywają klejące nitki, większe niż u innych gatunków głębinowych i jedne z największych ze wszystkich parzydełkowców.
Abigail Reft z National Systematics Lab zidentyfikowała komórki jako spirocysty, które występują jedynie w grupie parzydełkowców Hexacorallia. To inaczej koralowce sześciopromienne, które potrafią żyć zarówno samotnie, jak i w koloniach.
Charakteryzują się obecnością sześciu (lub wielokrotności) przegród w jamie gastralnej – w wypadku tego zwierzęcia było to 24. Porównanie ich z komórkami podobnych organizmów zebranych w ostatnich latach, np. przez statek badawczy „Falkor”, przyniosło odpowiedź.
A pojawiały się już różne koncepcje, łącznie z tym, że to obiekt nieziemskiego pochodzenia, który np. upadł z Kosmosu. Nic z tych rzeczy, to najzupełniej ziemski organizm, tyle że wciąż słabo poznany.













