
Prezydent powiedział podczas rozmowy, że do urzędników Kancelarii Prezydenta RP trafiają wezwania do prokuratury w związku ze śledztwem dotyczącym czworga sędziów TK. Jak ocenił, cała sprawa jest „zupełnie niepoważna”, a prokuratura powinna zajmować się przestępcami, a nie ustalaniem, kto doradzał głowie państwa.
Istotnym wątkiem rozmowy były działania prokuratury w sprawie nieodebrania ślubowania od czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki odniósł się do informacji, że wezwania w tej sprawie otrzymali szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, szef gabinetu Paweł Szefernaker, a także inni urzędnicy KPRP.
Prezydent powiedział, że pisma dotarły również na szczebel dyrektorski w kancelarii. Dodał, że jeśli minister sprawiedliwości Waldemar Żurek liczy na efekt zastraszenia, to jest w błędzie. – Jeśli panu ministrowi Żurkowi wydaje się, że ktokolwiek w kancelarii jest tymi pismami przestraszony, to tak naprawdę nie. Musi pan minister to wiedzieć – powiedział.
„Prokuratura powinna zajmować się poważnymi sprawami”
– Instytucja taka jak prokuratura powinna zajmować się ściganiem przestępców i wszystkie swoje wysiłki kierować wobec tych, którzy zagrażają polskiej wspólnocie narodowej, a nie prowadzić dochodzenie, kto doradzał prezydentowi Polski – powiedział Nawrocki.
Podkreślił też, że za swoje decyzje odpowiada osobiście i jeśli ktoś chce go z nich rozliczać, powinien albo poczekać do końca kadencji, albo postawić go przed Trybunałem Stanu. – Jeszcze raz (…) mogę powiedzieć ministrowi Żurkowi, że osobiście sam odpowiadam za wszystkie moje decyzje. Proszę albo, panie ministrze, uzbroić się w cierpliwość i za pięć lat będziecie mogli mnie państwo ścigać za moje decyzje, albo postawić mnie przed Trybunałem Stanu – dodał Nawrocki.
Śledztwo dotyczy nieodebrania ślubowania od czworga sędziów
W ubiegłym tygodniu Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo dotyczące ułatwienia prezydentowi nieodebrania ślubowania od czworga sędziów TK i niedopuszczenia ich do orzekania. Prokurator generalny Waldemar Żurek mówił wcześniej, że postępowanie ma objąć m.in. pracowników Kancelarii Prezydenta, którzy doradzali Nawrockiemu, by nie odbierał ślubowań od części osób wybranych przez Sejm.
Podstawą do wszczęcia śledztwa były ustalenia z postępowania sprawdzającego oraz zawiadomienie złożone przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.
Spór dotyczy wyboru sędziów z marca
13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent odebrał ślubowanie od dwojga z nich, natomiast sytuacja pozostałej czwórki miała wymagać dalszej analizy ze względu na rzekome błędy po stronie Sejmu.
9 kwietnia czworo niezaprzysiężonych sędziów złożyło ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu z formułą, że czynią to „wobec prezydenta”, a następnie przekazało pisemne roty ślubowania do kancelarii. Prezes TK Bogdan Święczkowski uznał jednak, że nie mogą oni objąć urzędów, bo nie doszło do ślubowania „wobec prezydenta” w rozumieniu prawa.
Nawrocki: Litewka dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem
W rozmowie z telewizją wPolsce24 Karol Nawrocki wrócił też do relacji z tragicznie zmarłym posłem Lewicy Łukaszem Litewką. Prezydent powiedział, że był to polityk, który mimo „zakazu kontaktowania się z prezydentem”, szukał porozumienia wokół spraw ważnych dla siebie i dla głowy państwa.
Nawrocki sugerował, że po stronie otoczenia Litewki działała „pewna pragmatyka partyjna”, która miała utrudniać formalizowanie współpracy z Pałacem Prezydenckim. Jak mówił, rozważano włączenie posła do rady przy prezydencie, ale ostatecznie do tego nie doszło.
Prezydent stawia Litewkę jako przykład współpracy ponad podziałami
W wywiadzie Nawrocki przekonywał, że potrafi współpracować także z politykami spoza własnego obozu, jeśli chodzi o konkretne rozwiązania ustawowe. W tym kontekście przywołał również ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy przygotowaną przez ministerkę Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk.
Zdaniem prezydenta Litewka reprezentował podobną postawę i patrzył na „konkretne dzieło”, a nie wyłącznie na barwy partyjne. Poseł Lewicy brał wcześniej udział w spotkaniach w Pałacu Prezydenckim, dotyczących m.in. schronisk dla zwierząt. – To właśnie to był taki poseł, który mimo tego, iż dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, to jednak szukał porozumień wokół spraw bardzo ważnych dla niego, a ważnych też dla mnie – powiedział prezydent RP Karol Nawrocki.
Śmierć posła Łukasza Litewki
Łukasz Litewka zmarł 23 kwietnia po potrąceniu przez samochód w Dąbrowie Górniczej. Po jego śmierci Karol Nawrocki odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Uroczystości pogrzebowe o charakterze państwowym odbyły się w środę w Sosnowcu.

