
Premier w opublikowanym w piątek (24 kwietnia) wywiadzie powiedział, że czasami „ma pewne problemy” z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Północnoatlantyckiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby „coś się wydarzyło”.
Według Tuska „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach”. Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”. Dodał, że UE powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o UE.
Karol Nawrocki: Straszenie Polaków wojną jest głęboko nieodpowiedzialne
Dziennikarze zapytali prezydenta we wtorek (28 kwietnia) na briefingu w Dubrowniku o słowa Tuska. Nawrocki stwierdził, że „głośny wywiad pana premiera trzeba uznać jasno za szkodliwy dla Polski”. Dodał, że jako zwierzchnik sił zbrojnych pozostaje w kontakcie z polskimi generałami, którzy „także byli zaskoczeni słowami pana premiera”. Zdaniem Nawrockiego „straszenie Polaków wojną, w momencie, gdy zwierzchnik sił zbrojnych nie ma takich informacji, jest głęboko nieodpowiedzialne”.
Prezydent o wywiadzie Donalda Tuska: Szkodliwy dla naszych relacji sojuszniczych
– Ten wywiad był bardzo niepotrzebny, wzmógł pewien niepokój wśród Polaków, którzy także do mnie się odzywają. Chcę uspokoić w pewnym sensie Polaków, bo te informacje, które docierają do Pałacu Prezydenckiego, nie świadczą o tym, że w ciągu najbliższych miesięcy będziemy w stanie wojny, co nie znaczy, że nie musimy budować naszej odporności militarnej, wojskowej i międzynarodowej – podkreślił Nawrocki.
Prezydent ocenił przy tym, że wywiad premiera był „szkodliwy dla naszych relacji sojuszniczych i dla atmosfery samej Rzeczypospolitej”. Dodał, że nie należy angażować międzynarodowych i strategicznych sojuszy do wewnętrznej walki politycznej, co jest „jednoznacznie złe dla Polski”.
Z Dubrownika Adrian Kowarzyk (PAP)

