Piotr Staruchowicz ps. „Staruch” został ukarany przez sąd dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe (tzw. zakazem stadionowym) za to, że podczas meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa w marcu 2025 roku przebywał w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności – na ogrodzeniu stadionu.

Rzecznik Nawrockiego: Wara rządzącym od prerogatyw prezydenta

Jego zdaniem sprawa była „oczywista”. – Prezydent nie musi się tłumaczyć z tego, dlaczego stosuje prawo łaski, bo analizuje dokumentację spraw w każdym z przypadków. Trudno czynić zarzut panu prezydentowi z tego, że podejmuje decyzję w oparciu o przepisy polskiej konstytucji. Ma do tego prawo i wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta – powiedział Leśkiewicz.

Zobacz wideo Dlaczego Nawrocki ułaskawił „Starucha”? „To był incydent”

W grudniu ubiegłego roku w trakcie rozmowy z Nawrockim w Kanale Zero, Staruchowicz dodzwonił się do studia, przedstawiając mu swoją sytuację i pytając, czy „Święty Mikołaj przyniesie mu w tym roku ułaskawienie”. Prezydent powiedział wówczas, że wnioskami o ułaskawienie zajmie się wraz z początkiem roku, ale ocenił, że „dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo”.

Nawrocki ułaskawił „Starucha”. Żurek: Mnie niepokoją takie ułaskawienia

We wtorek wieczorem (4 sierpnia) dziennikarka TVP Info Dorota Wysocka-Schnepf zapytała ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o wypowiedź rzecznika Nawrockiego. – Poziom wypowiedzi jest zadziwiający. Co jakiś czas z kancelarii prezydenta mamy wypowiedzi, które nie odpowiadają powadze głowy państwa. Może podobają się tym, których prezydent ułaskawia – odparł polityk, mając na myśli Staruchowicza. – Mnie niepokoją takie ułaskawienia, które mają na celu puszczanie oczka do swojego środowiska – tego kibolskiego – lub czysto polityczne – dodał.

Pytanie o „Wielkiego Bu”

Prowadząca zapytała również o sprawę Patryka M., ps. „Wielki Bu”. Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko niemu. Wniosek obejmuje łącznie siedem zarzutów. – Trzeba było go sprowadzić z zagranicy, są poważne zarzuty. I na końcu, gdy będzie wyrok sądu, prezydent znowu powie „wara wam od tego”? – pytała Wysocka-Schnepf.

– Myślę, że tak może być – przyznał Żurek. – Prezydent może ułaskawić kogo chce, ale to jest sygnał: „jesteście za mną i ja będę za wami”. A nie na tym polega ułaskawienie – dodał szef MS.

Udział
Exit mobile version