Prezydent ocenił, że sama idea eDziennika – który mógł zostać wprowadzony za sprawą nowelizacji prawa oświatowego oraz ustawy o systemie informacji oświatowej – jest słuszna i powinna być realizowana, ale skrytykował realizację tego pomysłu przez Ministerstwo Edukacji. Zdaniem Nawrockiego ustawa powodowała bowiem trzy problemy.
Nawrocki zawetował eDziennik
Pierwszym z nich było bezpieczeństwo dzieci. Kancelaria Prezydenta stwierdziła, że „ustawa przewiduje stworzenie centralnego systemu, zawierającego wrażliwe dane uczniów: numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencja, a także informacje o specjalnych potrzebach edukacyjnych”.
– Jeżeli tworzymy tak ogromną bazę danych, jej bezpieczeństwo musi być absolutnym priorytetem. Tymczasem ustawa nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich – powiedział Nawrocki.
Jak sprawić, by już nikt nie odbierał Marii Skłodowskiej-Curie polskości? Ustanowić międzynarodową, naukową nagrodę jej imienia – odpowiadają prezydenccy doradcy. Kancelaria Prezydenta już nad tym pomysłem pracuje – pisze Alicja Gardulska na Wyborcza.pl.
Drugim problemem były koszty. Zdaniem prezydenta stworzenie systemu, „który ma kosztować ponad dwieście milionów złotych to ogromne koszty z publicznych pieniędzy”. – Państwo musi potrafić jasno wykazać, że taki wydatek jest konieczny i racjonalny – zaznaczył.
Nawrocki stwierdził też, że ustawa niosła ze sobą „chaos organizacyjny”, ponieważ pilotaż ma ruszyć w roku szkolnym 2026/2027, a cały system ma obowiązywać od września 2027 roku. „Nauczyciele zwracają uwagę na to, że szkoły potrzebują czasu, szkoleń i odpowiedniego przygotowania do wprowadzenia nowych rozwiązań” – napisała Kancelaria Prezydenta.
Nawrocki zastrzegł, że nie jest przeciwny wprowadzeniu eDziennika, ale ustawa musi być dobrze przygotowana. – Warunki są proste: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, realne zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne i przejrzyste koszty – wymienił.
Nie wydatki na obronę, nie kryzys energetyczny, nawet nie zagrożenie ze wschodu – największym problemem dla naszych finansów publicznych jest blokowanie rządowych ustaw przez prezydenta Karola Nawrockiego. Tak widzi to agencja Fitch – pisze Sebastian Ogórek na Wyborcza.biz.
Cele eDziennika
EDziennik miał być bezpłatnym narzędziem, które pozwalałoby ujednolicić formę prowadzenia elektronicznego dziennika w publicznych i niepublicznych szkołach podstawowych oraz ponadpodstawowych. Jego celem było również zwiększenie bezpieczeństwa i ochrony danych.
„Nieuprawniony dostęp do danych w komercyjnych dziennikach elektronicznych jest faktem, dlatego rozwiązanie centralne w postaci eDziennika, w którym będą przetwarzane zarówno zwykłe, jak i wrażliwe dane, będzie zapewniać najwyższy poziom ich ochrony przed nieuprawnionym dostępem” – napisano w uzasadnieniu ustawy.
Według danych z systemu informacji oświatowej (stan na dzień 31 grudnia 2025 r.) w roku szkolnym 2025/2026 aż 97,06 proc. publicznych szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych, które uzupełniły informację o korzystaniu z dziennika elektronicznego (14 030), korzystało z dzienników elektronicznych.













