Ostatnim krokiem będzie opublikowanie rozporządzenia w Dzienniku Urzędowym UE, co ma nastąpić jeszcze we wtorek (22 września) przed północą.
Dwóch rosyjskich oligarchów wykreślono z listy. To poplecznicy Putina
Oficjalny komunikat nie wspomina z nazwiska o dwóch rosyjskich oligarchach, którzy w ramach zakulisowych negocjacji zostali usunięci z listy. Wcześniej irlandzka prezydencja, ogłaszając porozumienie między stolicami, podała, że sankcje na Rosję zostaną przedłużone „bez niektórych osób”.
Chodzi o popleczników rosyjskiego przywódcy Władimira Putina: Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana. Za Usmanowem ujęła się Francja. W jego sprawie na Francję miał naciskać Azerbejdżan, który w zamian zaoferował zwolnienie aresztowanych w tym kraju Francuzów. Wykreślenia obu oligarchów chciała Słowacja
Przedłużenie o trzy lata ma zapobiec w przyszłości takim trudnym dla Wspólnoty pod względem wizerunkowym rozmowom.
„To nie był wybór między dobrym a złym rozwiązaniem, ale między złym a znacznie gorszym”
Bratysława regularnie – wcześniej wspólnie z Węgrami, gdy premierem był Viktor Orban – wykorzystywała moment przedłużania sankcji, by zabiegać o zdjęcie obostrzeń z konkretnych osób. Gdy w zeszłym tygodniu niespodziewanie zrobił to Paryż, wywołało to negocjacyjne turbulencje. Sankcje zostały prowizorycznie przedłużone o tydzień. W tym czasie unijni negocjatorzy uzgodnili rozwiązanie, by w zamian za wykreślenie z listy dwóch oligarchów, o których zabiegała Francja i Słowacja, obostrzenia zostały przedłużone na trzy lata. W ten sposób do 2029 roku żadna stolica nie będzie mogła lobbować w imieniu i interesie Rosjan objętych sankcjami.
Przeciwko była jednak Łotwa, która do końca zabiegała o utrzymanie Usmanowa i Fridmana na unijnej czarnej liście. W wydanym we wtorek komunikacie łotewski rząd poinformował, że w poniedziałek wieczorem premier Andris Kulbergs prowadził rozmowy w tej sprawie z przywódcami kilku innych państw UE.
Ostatecznie jednak Ryga przystała na kompromis. – To nie był wybór między dobrym a złym rozwiązaniem, ale między złym a znacznie gorszym: wybieraliśmy między zmianą statusu dwóch osób a przyszłością całego systemu sankcji, który dotyczy ponad 2,6 tys. osób i podmiotów powiązanych z rosyjską agresją – powiedział Kulbergs. Łotwa zapowiedziała, że nałoży na Usmanowa i Fridmana sankcje na poziomie krajowym.
Ukraina przestrzegała UE
Przed wykreśleniem obu oligarchów z czarnej listy przestrzegła w poniedziałek Ukraina. Szef MSZ tego kraju Andrij Sybiha podkreślił, że Usmanow i Fridman zostali umieszczeni na listach sankcyjnych ze względu na przynależność do agresywnego reżimu rosyjskiego. Uznał, że wykreślenie ich z list sankcyjnych jest nie do przyjęcia i będzie stanowiło błędny sygnał dla Moskwy w momencie, gdy presja na nią powinna być wzmacniana.
Sankcje indywidualne wiążą się z ograniczeniami w podróżowaniu dla osób fizycznych, zamrożeniem aktywów oraz zakazem udostępniania środków finansowych lub innych zasobów gospodarczych wymienionym osobom i podmiotom. Są przyjmowane i przedłużane jednomyślnie przez wszystkie 27 państw UE.
Współautorka: Magdalena Cedro (PAP)












