
W skrócie
-
Niemieckie media krytykują przemówienie Pete’a Hegsetha, uważając, że wykorzystanie rocznicy lądowania aliantów w Normandii do oceny polityki migracyjnej jest nieodpowiednie wobec pamięci poległych żołnierzy.
-
Według gazety 'Frankfurter Allemeine Zeitung’ większość migrantów stara się o lepsze życie i nie powinna być przedstawiana jako zagrożenie podczas upamiętnienia II wojny światowej.
-
’Suddeutsche Zeitung’ wskazuje, że liczba uchodźców w Europie znacznie się zmniejszyła, a porównanie obecnej sytuacji migracyjnej z militarną inwazją podczas II wojny światowej jest błędne.
Pete Hegseth podczas obchodów 82. rocznicy lądowania wojsk alianckich w Normandii znalazł analogię do sytuacji migracyjnej w Europie. Amerykański sekretarz wojny stwierdził, że na plażach Morza Śródziemnego dochodzi do inwazji „niebezpiecznych ideologii”.
Echa przemówienia Hegsetha. Niemieckie media komentują
Słowa Hegsetha spotkały się z krytyką ze strony niemieckich mediów. „To, że Hegseth wykorzystuje obchody rocznicy lądowania wojsk alianckich w Normandii w 1944 roku do polemiki przeciwko europejskiej polityce migracyjnej, jest czymś więcej niż tylko brakiem taktu. Świadczy to o braku szacunku wobec wielu tysięcy żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i innych krajów, którzy stracili wówczas życie w walce z nazizmem” – pisze „Frankfurter Allemeine Zeitung”.
Gazeta zwraca uwagę, że należy dyskutować o wzmocnieniu szczelności granic, jednak „nie można zapominać, że zdecydowana większość osób próbujących w jakikolwiek sposób dostać się do bogatych krajów uprzemysłowionych to ludzie, którzy w sposób uzasadniony poszukują lepszego życia„.
„Kiedy Hegseth opisuje tych ludzi – zwłaszcza w kontekście upamiętnienia wojny – jako niebezpieczną 'inwazję’, czyni z nich bezimienną rzeszę wrogów, których należy odeprzeć za wszelką cenę. W takich słowach przejawia się ten światopogląd, z którego najgorszym ucieleśnieniem walczyli dzielni żołnierze aliantów w 1944 roku” – dodał „FAZ”.
Niemieckie media: Przemówienie Hegsetha było błędne
Z kolei „Suddeutsche Zeitung” zwraca uwagę, że administracja Donalda Trumpa postrzega od dawna Europę jako cel inwazji migrantów, oraz twierdzi, że kontynentowi grozi „zagłada cywilizacyjna”.
„Słowa Hegsetha są niestosowne i niesmaczne z dwóch innych powodów. Po pierwsze, jego krytyka jest oderwana od rzeczywistości: liczba uchodźców przybywających do Europy drastycznie spadła. Nawet na wielu granicach wewnętrznych przeprowadzane są kontrole niezgodne z przepisami Schengen – w tym przez Niemcy” – twierdzi gazeta i zaznacza, że w tym tygodniu w życie ma wejść również pakt migracyjny, którego celem jest dalsze zabezpieczenie unijnych granic.
„Po drugie, porównanie plaż z 1944 i 2026 roku przez Hegsetha jest również błędne. Jego zdaniem wtedy dobrzy przybyli, by walczyć z tyranią, podczas gdy dziś lądują źli. Hegseth pomija zatem miejsce, gdzie czyha jedyne realne zagrożenie inwazją (w sensie wymuszonego wtargnięcia wojsk): w Rosji imperialisty Władimira Putina” – napisano w „Suddeutsche Zeitung”.
„W przypadku ataku na NATO Putin nie musiałby nawet lądować na zagranicznych plażach – jego wojska mogłyby obrać drogę lądową” – dodano.

