„Mieliśmy CPN (Ceny Paliw Niżej), a Karol Nawrocki zafundował nam CKN (Ceny Karola Nawrockiego)” – napisał w poniedziałek (27 lipca) premier Donald Tusk na portalu X.

Szef rządu nawiązał w swoim wpisie do piątkowej decyzji prezydenta o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych, osiągniętych między marcem a grudniem 2026 roku. Nawrocki zdecydował o skierowaniu jej do TK, wskazując na złamanie zasady niedziałania prawa wstecz – przepisy miałyby wejść w życie w sierpniu, ale obejmować dochody uzyskane już od marca. Zwrócił też uwagę, że 60-proc. podatek finalnie odbije się na cenach paliw płaconych przez kierowców, rolników, transportowców i firmy.

Zobacz wideo Dziennikarz zadał pytanie o Szpital Południowy, usłyszał reprymendę. „Proszę to uszanować”

Rzecznik Nawrockiego do Tuska:  Coś nerwowo zaczyna się Panu ten tydzień

Na wpis szefa rządu odpowiedział rzecznik prasowy prezydenta. „Oj, Panie Premierze! Coś nerwowo zaczyna się Panu ten tydzień. Po raz kolejny próbował Pan wprowadzić Polaków w błąd, forsując podwyżkę podatku, która przełożyłaby się na wyższe ceny paliwa. Proponuję chwilę wytchnienia w jednym z Waszych szpitalnych saloników VIP. Podobno macie ich całkiem sporo” – napisał Rafał Leśkiewicz, nawiązując do afery wokół między innymi Szpitala Południowego.

Tusk: Zaproponujemy regulowane ceny paliw na czas powrotów z wakacji

Również w poniedziałek premier powiedział w związku z tą sprawą, że rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie. – Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji – a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji – wprowadzić, mimo tej blokady (przesłania do TK przez prezydenta ustawy o nadmiarowych zyskach firm paliwowych – red.), regulowane ceny paliw – oświadczył Tusk. Więcej w artykule:

Co zawiera ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych?

Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, ma obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Zgodnie z ustawą, stawka podatku ma wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 roku. Marża referencyjna to średnia marża sprzedaży paliw ciekłych w 2025 roku powiększona o 20 proc.

Zgodnie z uzasadnieniem ustawy, wpływy z nowej daniny mają częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”, wprowadzonego pod koniec marca.

Z końcem czerwca wygaszono ten program, przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Resort finansów informował, że koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld złotych.

Skierowana do TK ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld złotych podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld złotych w tym roku, a resztę – w 2027 roku.

Podatnikami od nadzwyczajnych zysków mają być podmioty prowadzące w Polsce działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, obrotu paliwami ciekłymi z zagranicą, które importują lub kupują je w ramach wewnątrzwspólnotowego nabycia. Ustawa obejmuje swoim zakresem zarówno duże koncerny, jak i mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Łącznie ma to być około 20-30 podmiotów.

Zgodnie z poprawkami do ustawy zgłoszonymi w Senacie limit kwoty podatku do zapłacenia został ograniczony wysokością dochodu ustalonego do celów podatku dochodowego od osób fizycznych lub prawnych, lub też do zysku bilansowego w przypadku spółki jawnej.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version