
W skrócie
-
Niemcy są gotowe wziąć udział w ewentualnej misji w cieśninie Ormuz, wykorzystując możliwości w zakresie rozminowywania i rozpoznania morskiego.
-
Niemiecka marynarka mogłaby wysłać niszczyciele min, okręt eskortowy i samoloty rozpoznawcze.
-
Warunkiem udziału Niemiec jest zawieszenie broni, międzynarodowy charakter misji, mandat ONZ oraz zgoda Bundestagu.
Zgodnie z informacjami „SZ” Merz przedstawi taki komunikat w piątek na konferencji dotyczącej wielostronnej misji w cieśninie Ormuz.
Cieśnina Ormuz. Niemcy gotowe wysłać swoje siły
Bundeswehra mogłaby wnieść wkład przede wszystkim poprzez swoje zdolności w zakresie rozminowywania. Niemcy dysponują 10 wyspecjalizowanymi jednostkami do zwalczania min, niszczycielami min typu Frankenthal.
Agencje informacyjne AFP i DPA przekazały, że Berlin miałby wysłać też okręt eskortowy i samoloty rozpoznawcze.
„Die Zeit” przypomina, że niemiecka marynarka dysponuje „dwoma samolotami rozpoznawczym P8A-Poseidon, wyposażonymi w radar, systemy akustyczne oraz optykę o wysokiej rozdzielczości”.
W zakresie rozpoznania morskiego Bundeswehra ma korzystać ze swojej bazy logistycznej w Dżibuti, która działa od 2002 roku.
W ramach zwiększenia zaangażowania Berlin rozważa także odciążenie partnerów z NATO na północnym Atlantyku – donosi „SZ”.
Warunkiem udziału Niemiec w misji w cieśninie Ormuz jest obowiązujące zawieszenie broni, międzynarodowy charakter misji oraz mandat udzielony przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Ponadto konieczna jest zgoda Bundestagu.
Kanclerz Friedrich Merz w Paryżu. Spotkanie z przywódców Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch
Friedrich Merz do Paryża udał się w czwartek wieczorem. Na zaproszenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona oraz brytyjskiego premiera Keira Starmera w konferencji weźmie udział także m.in. premier Włoch Giorgia Meloni.
Po ataku amerykańsko-izraelskim na Iran z 28 lutego Teheran zablokował ruch przez cieśninę Ormuz, którą transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Negocjacje pokojowe między USA i Iranem w Islamabadzie, zakończone w niedzielę, nie przyniosły efektu.
W poniedziałek Stany Zjednoczone zaczęły blokować ruch przez Ormuz statków korzystających z irańskich portów. Jak twierdzi prezydent USA Donald Trump, blokada ma skłonić Iran do ponownego otwarcia cieśniny, kluczowego szlaku eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego z krajów Zatoki Perskiej.
Źródła: Die Zeit, PAP, AFP, DPA, „Die Zeit”












