W kwietniu 2024 roku Piotr Moczulski podróżował skuterem po Filipinach. Na drodze prowadzącej przez dżunglę zderzył się czołowo z innym jednośladem. Doznał wtedy rozległego urazu głowy, obrzęku mózgu oraz licznych złamań. Ponad dwa lata spędził w szpitalu na Filipinach.

Piotr Moczulski przebywa w klinice szpitala w Białymstoku

W środę 30 września wojskowy samolot przetransportował pana Piotra do Polski. Następnie karetka przewiozła mężczyznę do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. – Wykonane były kontrolne badania i został umieszczony w jednej z naszych klinik – powiedziała dziennikarzom w czwartek kierowniczka Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i zastępczyni dyrektora USK ds. lecznictwa Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz.


Zobacz wideo

„Z zawałem przespałem noc”. Ratownicy popełnili błędy, ale w szpitalu trafił w dobre ręce

Lekarze nie chcą mówić o szczegółach stanu zdrowia 42-latka ze względu na tajemnicę lekarską i poszanowanie godności pacjenta. Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz przekazała jednak, że pan Piotr to pacjent wymagający opieki długoterminowej. Powiedziała też, że czas pobytu w szpitalu będzie uzależniony od tego, jak szybko uda się znaleźć we współpracy z rodziną miejsce odpowiednie do leczenia pacjenta i jak szybko zostaną dopełnione formalności. W USK nie ma oddziałów opieki długoterminowej.

Zbiórka pieniędzy dla Polaka rannego w wypadku na Filipinach

Na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka pieniędzy dla Piotra Moczulskiego. Jej organizatorzy poinformowali o powrocie Polaka do kraju. „Po 2,5 roku Piotrek wreszcie wrócił do domu – do swojego kraju. Obecnie trwa jego transport do szpitala. Dla całej rodziny to ogromna, poruszająca chwila, na którą wszyscy czekali z niecierpliwością. Z całego serca dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie, pomoc i zaangażowanie na każdym etapie tej drogi. Bez Was to by się nie udało!” – czytamy.

Wojsko sprowadziło mężczyznę do Polski rządowym samolotem

Latem tego roku mamie i bratu pana Piotra udało się odwiedzić go w szpitalu na Filipinach. Równolegle rodzina zabiegała w Ministerstwie Obrony Narodowej o możliwość jego transportu do Polski. O wysłaniu wojskowej misji w celu sprowadzenia Polaka do kraju minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz informował w niedzielę, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Wojsko wykorzystało rządowy samolot Gulfstream, który na co dzień służy do transportu najważniejszych osób w państwie.

Źródło: PAP

Udział