
– Wygląda na to, że rzeczywiście obrał sobie za cel osoby pracujące w administracji, w tym prawdopodobnie prezydenta – powiedział Blanche w wywiadzie cytowanym m.in. przez agencje AP i Reuters oraz dziennik „Washington Post”.
Pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA dodał, że podejrzany najprawdopodobniej podróżował pociągiem z Los Angeles do Chicago, a następnie do Waszyngtonu.
Przypomnijmy, że do ataku doszło w nocy z soboty na niedzielę podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, która odbywała się w hotelu Hilton w Waszyngtonie.
W wydarzeniu oprócz setek dziennikarzy z całego świata, brali udział również prezydent Donald Trump z żoną Melanią, wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz wojny Pete Hegseth czy sekretarz stanu Marco Rubio.
Napastnikiem okazał się 31-letni mężczyzna pochodzący z Kalifornii, który uzbrojony w strzelbę, pistolet i kilka noży próbował przedrzeć się przez ochronę wydarzenia. W lobby hotelowym przed wejściem do sali, gdzie zgromadzeni byli uczestnicy gali, doszło do wymiany ognia, w wyniku której ranny został jeden z agentów Secret Service.
Wkrótce więcej informacji…

