„Prokurator przerwał wczoraj przesłuchanie podejrzanego Radosława P. z uwagi na późną porę. Czynność ta będzie dziś kontynuowana” – poinformowała Prokuratura Krajowa w piątek 28 sierpnia na X. W czwartek rano funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl. Następnie został on przewieziony do wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrypto.

Zarzuty dla prezesa PKOl

Prokuratura przedstawiła Radosławowi P. zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Zgodnie z Kodeksem karnym za pierwszy zarzut grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności, a za drugi kara grzywny, ograniczenia wolności lub do dwóch lat pozbawienia wolności.


Zobacz wideo

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Katowicach

Doniesienia mediów ws. afery Zondacrypto

W czwartek wieczorem TVN24 podał, że wobec narastających problemów Zondacrypto Radosław P. zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. Miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano. Z kolei zarzut płatnej protekcji i powoływania się na wpływy może – według TVN24 – dotyczyć powoływania się przez Radosława P. na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów i podjęcia się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że Radosław P. miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z UOKiK. Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów Radosław P. zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

O tym, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy kryptowalut o 99 proc. Użytkownicy zgłaszali problemy z wypłatą środków – poinformowali dziennikarze.

Cała opowieść Sakiewicza, Rachonia i Olechowskiego jest funta kłaków warta. Panowie zaplątali się we własne tłumaczenia. Bo niby byli podejrzliwi wobec Krala, ale jego pieniądze brali tak długo, jak się dało – pisze Dominika Wielowieyska na Wyborcza.pl.

Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Katowicach

Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w połowie kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław P. poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Polityk PiS, szef Zondacrypto i Ibiza – media ujawniają kolejną odsłonę powiązań środowiska prawicy ze zbankrutowaną giełdą kryptowalut. Ale PiS afery nie widzi i ma odpowiedź: to sprawa Tuska – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version