
W skrócie
-
Donald Trump zadeklarował, że jeśli Oman poprze Iran w kwestii otwarcia cieśniny Ormuz, Stany Zjednoczone mogą odpowiedzieć militarnie.
-
Prezydent USA odrzucił możliwość, aby wyłącznie wybrane państwa miały dostęp do szlaku wodnego, domagając się otwartej cieśniny dla wszystkich.
-
Agencja AFP poinformowała, że Biały Dom nie udzielił komentarza w sprawie wypowiedzi Trumpa dotyczącej Omanu.
W środę światowe media obiegła informacja o możliwym porozumieniu między Iranem a USA, wedle którego Teheran miałby w ciągu miesiąca przywrócić żeglugę handlową przez cieśninę Ormuz.
Jak podała irańska telewizja państwowa, propozycję pokojową nieoficjalnie przesłał władzom Iranu Biały Dom. Strona amerykańska zaprzecza tym doniesieniom, co podkreślił w swojej najnowszej wypowiedzi prezydent Donald Trump.
Trump zagroził kolejnemu państwu. Uderzył w sojusznika
W rozmowie z reporterami amerykański prezydent skrytykował Teheran za rozpowszechnianie tego typu informacji i przekazał, że nie zgodzi się, aby tylko niektóre państwa miały dostęp do kluczowego szlaku morskiego.
„Nie, cieśnina będzie otwarta dla wszystkich” – powiedział dziennikarzom podczas posiedzenia gabinetu w Białym Domu.
Ponadto, polityk zagroził potencjalnymi atakami nawet krajom sojuszniczym, takim jak Oman, które wesprą Iran w przeforsowaniu miesięcznego zawieszenia broni.
Zapytany o to, czy zaakceptuje nowe porozumienie, stwierdził, że jego sojusznicy „muszą się zachowywać” albo „wysadzi ich w powietrze„.
„To wody międzynarodowe i Oman będzie zachowywał się tak samo jak wszyscy inni, albo będziemy musieli ich wysadzić w powietrze. Rozumieją to i nic im nie będzie” – powiedział w środę Donald Trump.
USA odrzuciły propozycję Iranu. Spór o cieśninę Ormuz wciąż trwa
Agencja AFP poprosiła Biały Dom o odpowiedź na pytanie, czy wypowiedź Trumpa była przejęzyczeniem, czy rzeczywiście chodziło mu o Oman. Waszyngton jak dotąd nie skomentował tej sprawy.
Groźby w stronę Omanu stanowiłyby całkowitą zmianę w dotychczasowych relacjach między krajami. Oman jest kluczowym sojusznikiem USA, który próbował pośredniczyć w wojnie na Bliskim Wschodzie i sam został również zaatakowany przez Teheran.
Jak zaznacza AFP, Departament Stanu USA opublikował później nagranie i transkrypcję komentarzy Trumpa na temat Omanu, bez żadnych sprostowań ani wyjaśnień.
Podczas spotkania Trump zdawał się także mylić Iran z Wenezuelą, mówiąc, że kraj ten „nie ma już marynarki wojennej ani sił powietrznych”.












