
To może być jedna z najważniejszych transakcji na amerykańskim rynku medialnym w ostatnich latach. W rozgrywce o Warner Bros Discovery zwyciężył Paramount Skydance, korporacja, która już teraz jest właścicielem jednej z największych sieci telwizyjnych w USA, czyli CBS. Wkrótce dołączyć mogą do niej CNN, a także… polski TVN. Oznacza to, że kierujący Paramountem David Ellison może stać się jednym z najważniejszych potentatów medialnych za oceanem. A także kluczową postacią dla świata filmu (wytwórnie Warner Bross i Paramount) i ważną dla biznesu streamingowego (HBO Max).
Połączenie dwóch medialnych gigantów jeszcze nie stało się faktem, musi zostać uzgodniona właściwa umowa, zgodę muszą wyrazić agencje regulujące rynek mediów. Najprawdopodobniej jednak rynek medialny w USA właśnie stał się przychylniejszy Donaldowi Trumpowi, ponieważ David Ellison to syn Larry’ego Ellisona, jednego z najbogatszych ludzi na świecie i sojusznika amerykańskiego prezydenta. Opowieść o tym, jak do tego doszło, to historia agresywnej strategii biznesowej, politycznych koneksji i pieniędzy z Bliskiego Wschodu.
Jeszcze w grudniu zeszłego roku wydawało się, że przyszłość platform streamingowych będzie wyglądała zupełnie inaczej. Netflix (ponad 300 milionów subskrybentów na świecie) miał przejąć Warner Bros Discovery (WBD), właściciela platformy HBO Max (ok. 150 mln subskrypcji). W ten sposób pojawiłby się gigant dysponujący nie tylko zdecydowanie największą publicznością (choć podane liczby subskrybentów się nie sumują, wiele osób korzysta z obydwu platform), ale także pod względem rozmiarów filmowej i serialowej biblioteki.
4 grudnia zeszłego roku obydwie korporacje ogłosiły porozumienie. I wtedy sprawy zaczęły się komplikować.
Z walki o Warner Bross nie chciała rezygnować inna korporacja, niedawno powstała z połącznia dwóch innych Paramount Skydance. Paramount zaproponował, że kupi wszystko – deal z Netflixem obejmował tylko studio filmowe i usługi streamingowe, ale nie należące do Warner Bross Discovery telewizje (jak wspomniane wcześniej CNN czy TVN). Paramount zaproponował też, że zapłaci więcej. A ponieważ zarząd Warnera ani myślał wycofywać się z wcześniejszych ustaleń, Paramount Skydance postanowił zastosować wrogie przejęcie, czyli zwrócić się ze swoją propozycją bezpośrednio do akcjonariuszy.
Na początku stycznia zarząd WBD w liście do udziałowców zarekomendował odrzucenie propozycji Paramount i pozostanie przy umowie z Netflixem. Propozycja Paramount miała być (zdaniem zarządu) nieporównywalnie gorsza. Wtedy Paramount postanowił… pozwać Warnera, by sądowo zmusić korporację do ujawnienia szczegółów porozumienia z Netflixem. Potem jednak zaproponował marchewkę: dolar więcej za każdą akcję, a także opłacenie kary dla Netflixa za zerwanie umowy. I nastąpił kolejny zwrot: Warner Bross zdecydował się na tydzień odwiesić rozmowy z Paramount. Dalej rekomendował swoim udziałowcom porozumienie z Netflixem, ale chciał, by rywal miał okazję przedstawić ostateczną ofertę.
24 lutego Paramount Skydance podbił stawkę: 31 dolarów za akcję, zamiast proponowanych przez Netflix niespełna 28. Kierownictwo Warnera zaczęło się łamać. W stanowisku zarządu czytamy, że nowa oferta Paramountu może być uważana za najkorzystniejszą. Netflix się poddał. Stwierdził, że nie będzie próbował wyrównać wygórowanej propozycji konkurenta.
Kiedy biznes zderza się z polityką
Z perspektywy Netflixa od początku problemem nie była wyłącznie cena. „Netflix powinien natychmiast zwolnić stukniętą na punkcie Trumpa rasistkę, Susan Rice, albo ponieść konsekwencje” – napisał na Truth Social prezydent USA.
Susan Rice, zanim dołączyła do zarządu Netflixa, była m.in. doradczynią ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Baracka Obamy. Donald Trump napisał w odpowiedzi na „donos” zamieszczony na platformie X przez wpływową influencerkę Laurę Loomer. W swoim wpisie nazwała Netflix firmą „antyamerykańską” i „woke” oraz straszyła, że po połączeniu z Warner Bross powstanie streamingowy monopol, w którym znaczący udział będą mieli Obamowie. Wezwała, by prezydent powstrzymał nadchodzącą fuzję i oznaczyła jeszcze kogoś. Brendana Carra.
Carr kieruje Federalną Komisją Łączności dzięki nominacji Trumpa. Zrobiło się o nim głośno kilka miesięcy temu, kiedy de facto wymusił czasowe zawieszenie programu satyryka Jimmy’ego Kimmela. W sprawie połączenia Warner Bross z Netflixem już wcześniej sugerował, że pojawiają się tu wątpliwości dotyczące zbyt dotyczące nadmiernej konsolidacji wśród platform streamingowych. Ale w tym wypadku nie mógłby zareagować – Netflix nie zamierzał kupować biznesu telewizyjnego należącego do WBD, więc zgoda Komisji Łączności nie byłaby potrzebna. Ale mogłaby zareagować na przykład Federalna Komisja Handlu i Departament Sprawiedliwości, sprawdzając, czy nie zachodzi ryzyko naruszenia przepisów antymonopolowych.
Ted Sarandos, prezes Netflixa, w odpowiedzi na żądania Trumpa, by Susan Rice zniknęła z zarządu, stwierdził, że zakup Warnera to „umowa biznesowa, nie polityczna”. Ale po ostatniej wizycie w Białym Domu (do której doszło tuż przed tym, jak Netflix ogłosił, że nie złoży kontroferty do propozycji Paramount) chyba nabrał przekonania, że polityka odgrywa w tej sprawie dużą rolę. I to nie on trzyma w ręku silniejsze karty.
Magnat medialny David Ellison
Do niedawna Daid Ellison nie był pierwszoplanową postacią w amerykańskim show-biznesie, o polityce nie wspominając. Jego istniejąca już od dwóch dekad firma Skydance Media uczestniczyła co prawda w produkcji kilku znaczących filmów, jak „Top Gun: Maverick”, ale daleko mu było do branżowych gigantów. Dlatego w 2024 wywołał spore zdziwienie, kiedy postanowił przejąć będącą w poważnych tarapatach finansowych, jedną z najsłynniejszych firm przemysłu filmowego: Paramount.

Transakcja doszła do skutku latem zeszłego roku, ale wcześniej pojawił się polityczny zwrot akcji: należąca do Paramount stacja CBS News znalazła się w sporze prawnym z prezydentem Trumpem. Chodziło o wywiad z Kamalą Harris w czasie kampanii prezydenckiej, który zdaniem prawników prezydenta został wyedytowany tak, by kandydatka demokratów wypadła korzystniej, co z kolei miało stanowić niezgodną z prawem ingerencję w proces wyborczy. CBS zgodziło się zapłacić 16 mln dolarów w ramach ugody, a Brendan Carr pozwolił, by Komisja Łączności wyraziła zgodę na fuzję. Bliskie kontakty Larry’ego Ellisona z prezydentem zapewne także nie były bez znaczenia.
W sieci CBS zaczęły się zmiany. Ogłoszono, że w ciągu kilku miesięcy z anteny zniknie krytyczny wobec Trumpa satyryk Stephen Colbert. Na czele CBS News postawiono znaną z prawicowych poglądów i walki z „woke” Bari Weiss.
Jednak problemy finansowe, które trapiły Paramount pozostały: filmy produkowane przez wytwórnię nie oglądały się tak dobrze jak powinny, a usługa streamingowa Paramount+ nie mogła się równać z rynkowymi gigantami w rodzaju Netflixa i Disneya. Dlatego Ellison zaczął mierzyć wyżej i poważnie planować zakup Warner Bros Discovery. Jednak ta transakcja zapowiadała się na znacznie droższą.
Pieniądze z Bliskiego Wschodu
W 2020 roku prezydent Trump ogłosił, że rozważa zablokowanie TikToka w USA, chyba że odpowiadająca za tą aplikację korporacja ByteDance odsprzeda ją Amerykanom. Był to efekt krążących od dłuższego czasu obaw, że aplikacja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa danych amerykańskich obywateli oraz element antychińskiego zwrotu prezydenta w roku covidu. Ta sprawa znalazła swój finał dopiero niedawno. Powstał nowy podmiot – TikTok USDS – w którym co prawda prawie 20 proc. udziałów ma ByteDance, ale dołączyło do niego konsorcjum trzech innych spółek: funduszu MGX z Emiratów Arabskich, funduszu private equity Silver Lake oraz Oracle, na czele którego stoi Larry Ellison.
Silver Lake w zeszłym roku było częścią innej wielkiej transakcji – zakupu Electronic Arts za 55 mld dolarów. W zakupie uczestniczyły również saudyjski fundusz Saudi Arabia Public Investment Fund i Affinity Partners, spółka z Miami, na czele której stoi Jarred Kushner, mąż Ivanki Trump, zięć prezydenta, a ostatnio negocjator uczestniczący w rozmowach dotyczących Gazy, Ukrainy czy Iranu.
Co to ma wspólnego z potencjalnym przejęciem Warner Bros przez Paramount? Kiedy David Ellison przygotowywał się do wrogiego przejęcia, przedstawił również źródła finansowania. Było to o tyle istotne, że przejęcie samego Paramount przez Skydance było warte 8 mld dolarów, zaś oferta na Warner Bros opiewała na 108 mld dolarów (potem zaproponował jeszcze dolara za akcję więcej). Powstawało więc pytanie, skąd weźmie tak olbrzymią kwotę.
Otóż pieniądze (oprócz środków Skydance i Oracle) miały zapewnić fundusze z Arabii Saudyjskiej, Emiratów i Kataru, a także… spółka Affinity Partners Jarreda Kushnera. Biorąc pod uwagę, jak wyglądała transakcja dotycząca Electronic Arts, można założyć, że Kushner nie tylko zaoferował swój relatywnie skromny wkład, ale też uruchomił swoją własną sieć kontaktów na Bliskim Wschodzie, by zaangażować pozostałych partnerów.
Pod wpływem medialnej presji Kushner wycofał się z tej transakcji, ale jego ujawniony udział pokazuje, jak bardzo otoczenie Trumpa zaangażowało się w tę transakcję. Te bliskie powiązania, a także losy CBS News pokazują, że przyszłość stacji telewizyjnych w portfolio Davida Ellisona może być inna – on sam sugerował nawet połączenie CNN i CBS News w jedną stację.












