
Gdyby spoglądać na wydarzenia z fazy zasadniczej, faworytkami do zdobycia mistrzowskiego tytułu, były siatkarki z Rzeszowa. KS DevelopRes wygrał bowiem tę część sezonu, na 22 mecze przegrywając tylko dwukrotnie.
Łodzianki, które ostatecznie wyszarpały złoto z rzeszowskiego terenu, wygrały jednak tylko jeden mecz mniej od rywalek w fazie zasadniczej. Najważniejsze jednak, z perspektywy zespołu trenera Macieja Biernata, że wygrały to najważniejsze, piąte starcie w Rzeszowie. Na terenie, na którym PGE Grot Budowlani wcześniej nie wygrał przez pięć lat, regularnie wyjeżdżając ze stolicy Podkarpacia na tarczy.
TAURON Liga: PGE Budowlani Łódź mistrzem! Paulina Damaske bohaterką
Okazało się, że w środowym (tj. 29 kwietnia), wielki finale, więcej zimnej krwi było po stronie przyjezdnych. Wypełniona hala Podpromie nie zdołała ponieść gospodyń do sukcesu, choć po dwóch pierwszych setach i sporej rotacji na boisku, wydawało się, że wygrana trzecia partia daję nadzieję na sukces – i odwrócenie wyniku.
Nic bardziej mylnego. Łodzianki tego dnia zaprezentowały bardziej dojrzałą i co najważniejsze, skuteczną siatkówkę. Po stronie przyjezdnych były też dwie liderki, atakująca Maja Storck (24 punkty) oraz przyjmująca Paulina Damaske (22 oczka). Ta druga, poza 50 atakami w meczu, była mocno obciążona w elemencie przyjęcia. Ostatecznie Damaske wybrnęła jednak, dostając aż 45 piłek do dogrania w stronę swojej rozgrywającej. Nieprzypadkowo nagroda MVP meczu trafiła właśnie w jej ręce.
Damaske to zresztą gwiazda, która świeci coraz jaśniejszym blaskiem. Wydaje się, że mająca 24 lata zawodniczka, pochodząca z Malborka, właśnie zrobiła ważny krok w swojej karierze. W poprzednim sezonie Damaske na dobre wpisała się w świadomość kibiców reprezentacji Polski, w kilku meczach dając świetne zmiany, najpierw krótsze, aż wreszcie wywalczając więcej zaufania u selekcjonera Stefano Lavariniego.
Przyjmująca po sezonie 2025/26 żegna się jednak z TAURON Ligą. Kolejnym ruchem klubowym ma być przeprowadzka na Półwysep Apeniński. Czyli to najlepszej, obok ligi tureckiej, ligi siatkarek w Europie. Już na początku bieżącego roku Damaske była przymierzana do włoskiego klubu Il Bisonte Firenze.
Przyjmująca swoimi występami na przestrzeni całego sezonu, w tym już w samym finałach, potwierdziła, że jest gotowa na wykonanie kolejnego kroku w karierze. Pozostaje mieć nadzieję, że Damaske poradzi sobie w bardziej wymagających realiach, gdzie konkurencja w samych zespołach jest wyrównana, a dodatkowo ciekawych zespołów w rozgrywkach – również nie brakuje.












