Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS w sierpniu zdecydował o wykluczeniu z partii 38 posłów i dwóch senatorów. – Te osoby zostały wykluczone z Prawa i Sprawiedliwości za to, że wystąpiły z klubu parlamentarnego PiS-u – a przynależność do niego jest obowiązkiem wynikającym ze statutu – i założyły nowy klub parlamentarny [Rozwój Plus – red.] – powiedział nam rzecznik dyscyplinarny PiS prof. Karol Karski.

Między Rozwojem Plus a PiS

Wykluczeni nie zostali natomiast europosłowie Piotr Müller, Waldemar Buda i Michał Dworczyk, którzy deklarują udział w stowarzyszeniu Rozwój Plus. Prof. Karski już wcześniej wyjaśniał, że nie tworzą oni jednak klubu parlamentarnego, w związku z czym decyzja Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego ich nie dotyczy.

Zobacz wideo Wieliński: Nie zgadzam się na wybielanie Morawieckiego

Michał Dworczyk w środę 26 sierpnia powiedział w PAP, że on, Piotr Müller i Waldemar Buda zamierzają opuścić delegację PiS w Parlamencie Europejskim, ale jednocześnie chcieliby pozostać w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której PiS należy. Podobne zapowiedzi padały już wcześniej. Statut partii przewiduje w takiej sytuacji wykluczenie.

Na razie nie może jednak do niego dojść, ponieważ – jak poinformował nas prof. Karski – wniosek nie został nawet złożony. – Za słowa nie każemy, więc czekamy na jakieś działania w tym zakresie – powiedział rzecznik dyscyplinarny PiS w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

Mateusz Morawiecki ma plan na państwo strachu: aplikacja, alert i mundur. Jego Służba Deportacyjna to sposób na to, jak zhańbić polski mundur dla kilku procent w sondażach – pisze Dorota Roman na Wyborcza.pl.

EKR nie wie o planach europosłów. Prof. Karski: Mogą po prostu z PiS zrezygnować

„Koledzy jednak nadal tylko mówią i nic nie robią. Rozmawiałem dziś z Sekretarzem Generalnym Grupy EKR w PE, do którego notyfikacja o opuszczeniu Grupy EKR lub Delegacji PiS w Grupie EKR powinna być formalnie złożona. Do tej pory – mimo upływu wielu dni i wielu zapowiedzi – nic takiego jednak się nie stało” – napisał nam prof. Karski.

Profesor ocenił, że wspomniani europosłowie „chcą zrobić wszystko, żeby zostać wykluczonymi”. – Jak wiemy, w Polsce jest zabobon, że trzeba postarać się o wyrzucenie z poprzedniej partii, by założyć nową. Jak sami mówią, ma im w tym pomóc wystąpienie z Delegacji PiS w Grupie EKR. Koledzy mogą jednak odrzucić przesądy i skrócić procedurę. Mogą po prostu z PiS zrezygnować – zaznaczył.

Na Dolnym Śląsku trwa polityczne przeciąganie samorządowców przed przyszłorocznymi wyborami. Mateusz Morawiecki już pozyskał grupę lokalnych włodarzy, a teraz o dołączeniu do Rozwoju Plus mówi prezydent Bolesławca Piotr Roman. To może być dopiero początek transferów, gdyż rozmowy są znacznie szersze – pisze Magdalena Kozioł na Wyborcza.pl.

„W to chyba bawią się koledzy z Rozwoju Plus”

Profesor stwierdził również, że działania europosłów przywodzą mu na myśl popularną piosenkę dla dzieci „Muzyczne stop” w wykonaniu „Śpiewające Brzdące”, której tekst dotyczy nagłego zatrzymania po wykonywaniu czynności. „Idziemy, idziemy, idziemy, idziemy – i stop! (…) Skaczemy, skaczemy, skaczemy, skaczemy – stop! (…) Biegniemy, biegniemy, biegniemy, biegniemy – i stop! To nasz muzyczny krok” – brzmi utwór. – W to chyba bawią się koledzy europosłowie z Rozwoju Plus, będący nadal w PiS – ocenił prof. Karski w rozmowie z Gazeta.pl.

Udział