Poseł Marcin Horała w Kanale Zero oskarżył posła Kacpra Płażyńskiego o skryty atak na Karola Nawrockiego w kampanii wyborczej. – Przygotował raport o tym, dlaczego to jest zły kandydat i go rozsyłał wśród naszych członków. A po miesiącu, dwóch, dziwnym trafem bardzo podobny raport trafił do dziennikarzy – mówił Horała 20 lipca, sugerując, że ma na myśli właśnie Płażyńskiego
Horała oskarża Płażyńskiego
– Jak widzę, że ktoś taki ma czelność rozliczać Mateusza Morawieckiego z braku lojalności, gry zespołowej, no to mnie trzepnęło i uległem chwilowym emocjom – stwierdzał dalej. Dopytywany o szczegóły, nie chciał powiedzieć, czy to Płażyński przekazał raport mediom.
– Ja tego nie mówię. Ja mówię, że wewnątrzpartyjnie takie działania podejmował. A czy wewnętrzny raport miał coś wspólnego z tym, który wypłynął do dziennikarzy – ja tego nie wiem. Ujawnianie tego typu szczegółów nie służy partii, ale nie wytrzymałem. Przedstawiłem sekwencję faktów. Ale ja nie chcę rozmawiać o personaliach i naszych kłótniach – zastrzegł.
Na takie deklaracje było już jednak za późno. Kolega z partii poczuł się zaatakowany i odpowiedział ostro, informując o wezwaniu przedsądowym. We wtorek 21 lipca napisał o tym na platformie X.
Płażyński pójdzie do sądu?
„Wczoraj na kanale Kanale Zero Marcin Horała powiedział, że stworzyłem raport oczerniający prezydenta Karola Nawrockiego. To kłamstwo, żadnego raportu nie stworzyłem. Dziś wystosowałem do posła Marcina Horały przedsądowe wezwanie do przeprosin i zapłaty 50 tys. zł na rzecz fundacji Łączy Nas Polska. Cieszę się, że łgarstwo, które kolportował przez ostatnie półtora roku, będzie mógł zweryfikować sąd” – podkreślał Płażyński.
Internauci szybko zwrócili uwagę, że fundacja Łączy Nas Polska należy do żony polityka, Natalii Nitek-Płażyńskiej. „Nie wiem nawet, jak sensownie skomentować to, że polityk żąda wpłaty na fundację… własnej żony. Widocznie lata w polskiej polityce powodują, że nie czuje się już żadnej żenady” – oceniał zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” Michał Płociński.


