Podatek od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw (windfall tax) ma wypełnić finansową lukę w budżecie Polski powstałą przez wprowadzenie rządowych programów osłonowych chroniących Polaków przed wysokimi cenami paliw.
Pierwszy w kolejce do płacenia jest koncern Orlen. Problem w tym, że ten sam podatek Orlen może również zapłacić na Litwie.
Orlen liczy windfall tax. Czy zapłaci go także w kolejnym kraju?
Program maksymalnych cen paliw na stacjach już wyrwał z budżetu około 5,2 mld zł. Pierwsza edycja (31 marca – 1 lipca 2026 roku) kosztowała około 4,7 mld zł, druga (17–31 sierpnia 2026 roku) około 500 mln zł. Koszt trzeciej, która działa od 3 października i ma potrwać do końca roku jest na razie niewiadomą.
Windfall tax, czyli podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych wynosi 60 proc. od nadwyżki dochodów i będzie liczony od 1 marca 2026 roku do końca marca 2027 roku. Jego celem jest przejęcie części marż i zysków generowanych przez branżę paliwową w okresie rynkowych wahań cen paliw.
Rząd oszacował wpływy z tego nowego podatku na około 4 mld zł. W jednym z komunikatów giełdowych Orlen wyliczył wstępnie swój wkład na 2 mld zł za okres od marca do sierpnia 2026 roku. Być może nie będzie to jedyny taki podatek, który Orlen musi wygospodarować. Do wprowadzenia windfall tax szykuje się także Litwa, gdzie Orlen ma rafinerię Możejki i obsługuje terminal naftowy w Butyndze.
Wysokie ryzyko windfall tax na Litwie. Analiza trwa
Sprawę w litewskim parlamencie poruszył liberalny poseł Simonas Gentvilas. Premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius poinformował w Sejmie, że „dyskusje na temat ewentualnego podatku od nadzwyczajnych zysków znajdują się wciąż na wczesnym etapie i nie osiągnięto jeszcze konsensusu politycznego” w tej sprawie. Ale analiza trwa.
Przed efektami takiego posunięcia ostrzegł ministra finansów Litwy resort spraw zagranicznych. – Otrzymaliśmy nieformalną opinię z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z której wynika, że resort ten nie byłby skłonny poprzeć takiego rozwiązania ze względu na pewne zagrożenia dla stosunków dwustronnych. Ryzyko jest wysokie, a potencjalny efekt niewielki – od zera do 46 milionów euro – powiedział Taurimas Valys, minister finansów Litwy.
Spółka Orlen Lietuva jest jedyną rafinerią ropy naftowej w krajach bałtyckich i zdaniem premiera Litwy ewentualna decyzja w sprawie podatku od nadzwyczajnych zysków wymaga uwzględnienia zarówno jej znaczenia gospodarczego, jak i stosunków międzynarodowych.
Polscy piloci regularnie biorą udział w misji Baltic Air Policing, patrolując przestrzeń powietrzną Litwy, Łotwy i Estonii.


