Sejm przyjął w piątek rządowy projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Projekt poparło 237 posłów, przeciw było 202, wstrzymał się jeden poseł.
Projekt zakłada, że stawka nowej daniny wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania. Podstawą nie będzie jednak cały przychód przedsiębiorstwa, lecz nadwyżka przychodów uzyskanych ponad poziom, jaki firma osiągnęłaby przy zastosowaniu swojej średniej marży sprzedaży z 2025 roku, powiększonej o 20 proc.
Podatnikami mają być przedsiębiorcy, którzy od 1 marca do 31 grudnia br. prowadzą w Polsce działalność polegającą na wytwarzaniu paliw ciekłych. Projekt obejmuje również firmy sprzedające na podstawie koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą paliwa pochodzące z importu lub nabycia wewnątrzwspólnotowego.
Rząd szacuje, że rozwiązanie przyniesie budżetowi około 4 mld zł.
Podatek od nadzwyczajnych zysków przyjęty. Wróci CPN?
Jeszcze przed przyjęciem przez rząd projektu ustawy w tej sprawie premier Donald Tusk zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o jego podpisanie, deklarując, że jeśli do tego dojdzie, to rząd będzie mógł ponownie reaktywować pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN).
– Mój gorący apel, panie prezydencie. Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie, wojny wytoczonej przez Rosję i niezrozumiałej blokady pana prezydenta, my za chwilę będziemy mieli rzeczywiście rekordowe ceny (paliw-red.), takich o jakich nikt nie śnił w najgorszych snach. Gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie teraz złożoną ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN – powiedział premier.
Poprzedni projekt został w lipcu skierowany przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Nowy projekt eliminuje podnoszony przez prezydenta problem działania daniny z mocą wsteczną (jak wspomniano, opodatkowany ma być okres od 1 marca do 31 grudnia br.). Z wypowiedzi prezydenckich ministrów wynika, że przyjęte dziś przepisy również nie zyskają podpisu prezydenta. Wcześniej jednak projektem zajmie się Senat.













