-
Jesień rozpocznie się typową dla tej pory roku pogodą, z przewagą deszczu na początku, a potem z wyższymi niż zwykle temperaturami.
-
Listopad zapowiada się jako cieplejszy i bardziej słoneczny niż zwykle, co pozwala liczyć na złotą polską jesień.
-
Grudzień może przynieść wyższe niż zazwyczaj temperatury oraz opady deszczu i deszczu ze śniegiem, a zima może wrócić do typowych dla sezonu wartości na początku 2027 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jesień zbliża się nieubłaganie. Kalendarzowa rozpocznie się 23 września i wiele wskazuje na to, że przynajmniej w pierwszych tygodniach nie będzie się różnić od tych, do których przywykliśmy – wynika z prognozy długoterminowej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Od listopada natomiast pogoda złagodnieje, być może do nadejścia zimy.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Szansa na złotą polską jesień. Wyróżni się listopad
Do tej pory wrzesień był dla nas łagodny. W całym kraju jest wyraźnie cieplej niż zwykle o tej porze roku, a na wschodzie, południu i lokalnie na zachodzie miejscami średnie temperatury były nawet o trzy stopnie wyższe od normy wieloletniej.
W tym tygodniu również będzie ciepło: w środę na południu synoptycy spodziewają się do 25-26 stopni Celsjusza, w niedzielę słupki termometrów mogą dojść miejscami do około 24 stopni. Jednocześnie nie zabraknie deszczu i lokalnych burz, które będą wracać w wielu regionach.
Druga połowa września może wyglądać podobnie: dość wysokie jak na tę porę roku temperatury i okresy pochmurnej i deszczowej pogody. W październiku może się uspokoić.

Obecne prognozy wskazują na to, że kolejny miesiąc przeważnie będzie typowy dla jesiennego okresu. Zarówno temperatury, jak i suma opadów przeważnie zmieszczą się w normie wieloletniej. Więcej deszczowych dni doświadczą jednak mieszkańcy północno-zachodniej Polski.
Interesująco może się zrobić w listopadzie. Kolejny jesienny miesiąc ma być bowiem wyraźnie cieplejszy niż zazwyczaj. W całym kraju powinno być bardziej słonecznie, co daje nam większe szanse na złotą polską jesień.
Mimo wszystko nie zabraknie typowo jesiennych dni, ponieważ suma opadów wszędzie będzie typowa dla listopada. To oznacza możliwe okresy pluchy i deszczowe dni, a lokalnie – zwłaszcza na wyżej położonych terenach – może popadać deszcz ze śniegiem, a wysoko w górach sam śnieg.
Dość ciepła jesień może być zapowiedzią równie niezwykłej zimy. Utrzymujące się wyższe niż zwykle temperatury mogą wpłynąć na to, czy doświadczymy w tym roku białych świąt.
Okres ciepły, choć grudniowy. Potem zimowa zmiana
Przełom jesieni i zimy może wyglądać inaczej niż przed laty. W grudniu w całej Polsce może być bowiem cieplej od średniej z lat 1991-2020. To oznacza łagodniejsze przymrozki i nie tak silny mróz w ciągu dnia, jak to bywało w przeszłości.
Ze względu na spodziewane ocieplenie trzeba się liczyć z tym, że tak wyczekiwane przez fanów białego szaleństwa opady śniegu mogą być słabsze niż zwykle o tej porze roku.
Być może częściej będziemy mieli do czynienia z opadami deszczu ze śniegiem, a niewykluczone nawet, że z opadami samego deszczu. Suma opadów wszędzie będzie typowa dla grudnia.
Po dość ciepłym początku zima ma szansę wrócić do normy na początku 2027 roku. W styczniu bowiem średnie temperatury wszędzie powinny już zmieścić się w wieloletniej normie. Nadejdą więc mroźne dni.
Jednocześnie mocniej się rozpada. Suma opadów przekroczy typowe dla stycznia wartości na północy, w tym w województwie kujawsko-pomorskim, a także na południu: od Opolszczyzny po Podkarpacie. Tam może spaść więcej śniegu, który ma szanse dłużej się utrzymać.
W reszcie kraju opady zmieszczą się w normie z lata 1991-2020.
Są to wstępne wyliczenia, pozwalające nam mniej więcej ocenić, jak może wyglądać jesień i początek zimy. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu prognozy długoterminowe obarczone są dużym ryzykiem błędu. Należy je więc traktować jako orientacyjne.
—–


