W sierpniu 2025 roku w bloku na terenie Chorzowa (woj. śląskie) wybuchł pożar. Zginęła w nim jedna osoba. 17 osób ewakuował z budynku policjant Łukasz Schön, który w następstwie zatrucia gazami pożarowymi doznał znacznego uszczerbku na zdrowiu. Konieczne są kosztowne leczenie, rehabilitacja, terapia i pomoc w codzienności.
Donald Tusk i Marcin Kierwiński o świadczeniach dla Łukasza Schöna
„Bohaterski policjant Łukasz Schön wyprowadził 17 osób z płonącego budynku, ratując im życie. Sam poświęcił swoje zdrowie. Właśnie podjąłem decyzję o dodatkowym świadczeniu z puli premiera” – napisał premier Donald Tusk w czwartek 22 października na X.
Nieco wcześniej wpis zamieścił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. „Państwo nie zostawia bohaterów bez pomocy. Policjant z Chorzowa, który uratował 17 osób, otrzymał odszkodowanie z KWP w Katowicach. Decyzją ZER MSWiA (Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – red.) przyznana została mu także w październiku renta wraz z dodatkiem. Państwo dba o tych, którzy chronią innych” – zapewnił Kierwiński.
Pożar w Chorzowie
Bezpośrednio po pożarze służby informowały, że zgłoszenie o nim napłynęło 9 sierpnia 2025 r. o godz. 0.46. Dotyczyło pożaru przy ul. Morcinka 15 w dzielnicy Chorzów II. Paliło się mieszkanie na drugim piętrze w pięciokondygnacyjnym bloku.
Jeszcze przed przybyciem służb z okna mieszkania, w którym doszło do pożaru, wyskoczyła 68-letnia kobieta, zabrana następnie z urazem nogi przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Po zakończeniu pięciogodzinnej akcji gaśniczej w objętym pożarem mieszkaniu znaleziono zwęglone ciało mężczyzny, partnera rannej kobiety.
Po pożarze lokalne i regionalne media nagłośniły internetową zbiórkę założoną przez kolegę poszkodowanego policjanta, który służył z nim wcześniej w chorzowskiej straży miejskiej. Jak relacjonował autor zbiórki, policjanci, wśród których był Łukasz Schön, byli pierwsi na miejscu pożaru, robiąc, co w ich mocy, aby wszyscy wydostali się ze śmiertelnego zagrożenia.
Podczas akcji Łukasz Schön doznał poważnego niedotlenienia mózgu, co doprowadziło do rozwoju zespołu Lance’a-Adamsa – rzadkiego, ciężkiego i nieuleczalnego schorzenia neurologicznego, objawiającego się niekontrolowanymi odruchami ciała.
Wpis Łukasza Schöna
O poświęceniu Łukasza Schöna i zdrowotnych następstwach, które go dotknęły, mówiły i pisały wielokrotnie śląska policja, władze samorządowe oraz lokalne i regionalne media. 5 października Schön na swoim facebookowym profilu poinformował, że ze względu na stan zdrowia przestał być czynnym funkcjonariuszem policji. Zadeklarował przy tym, że nie żałuje żadnej decyzji podjętej w trakcie służby.
„Dostąpiłem zaszczytu bycia odznaczonym Medalem im. podkom. Policji Andrzeja Struja oraz Honorową Odznaką Zasługi im. mjr. Jana Piwnika 'Ponurego’, ale myślę, że zyskałem coś więcej, czyli prawdziwych przyjaciół. Bardzo chciałbym podziękować mojej macierzystej jednostce, czyli Komendzie Miejskiej Policji w Chorzowie, za nieustanne wsparcie oraz pomoc” – podkreślił w tamtym wpisie Łukasz Schön.
Źródło: PAP











