W piątek rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało do odbiorców w całym kraju alert, w którym zachęca do pobrania „poradnika bezpieczeństwa” w wersji cyfrowej. SMS-y pojawiły się dzień po tym, jak na Lubelszczyźnie spadła rosyjska rakieta.
Szybko w sieci pojawiły się komentarze, że strona nie działa. Użytkownicy skarżyli się, że link się nie otwiera lub strona długo się ładuje. Sprawdziliśmy to w redakcji i większość z nas miała podobne doświadczenie. – To przejściowe problemy, związane z dużą liczbą wejść na strony, bez żadnych problemów technicznych – wyjaśnił dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji Marek Gieorgica.
Matysiak: Strony rządowe padły. Ludzie nie wiedzą, o co chodzi
Niektórzy politycy opozycji skrytykowali wysłanie alertu przez MSWiA także z innego powodu. „Doskonały Marcin Kierwiński rozsyłający alertem RCB enigmatyczną wiadomość z linkiem. Strony rządowe padły. Ludzie nie wiedzą, o co chodzi i czy dzieje się coś poważnego” – napisała Paulina Matysiak.
Posłanka zwróciła także uwagę, nazywając to „wisienką na torcie”, że już w 2024 roku samo RCB informowało, że prawdziwe alerty nie zawierają linków czy prośby o kliknięcie odnośnika. Komunikat miał służyć ostrzeżeniu przed oszustami, którzy próbują nakłonić do otwarcia niebezpiecznych stron.
>>>>> Kaczyński, Mentzen i Braun szykują koalicję, która może wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, NATO i skłócić nas z Ukrainą. Jaką odpowiedź szykują Tusk, Kosiniak-Kamysz i Czarzasty? Pisze Arkadiusz Gruszczyński na Wyborcza.pl >>>>>
Kierwiński do posła PiS: Proszę przestać dezinformować. Link jest poprawny i działa
„W obliczu realnych zagrożeń państwo zarządzane przez ekipę Donalda Tuska wygląda jak z dykty i kartonu powiązane sznurkiem od snopowiązałki” – skomentował na platformie X poseł PiS Łukasz Kmita, odnosząc się do alertu RCB. „Proszę przestać dezinformować. Link jest poprawny i działa” – odpowiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński.
W odpowiedzi poseł PiS zamieścił nagranie, na którym próbuje wejść w Poradnik Bezpieczeństwa, klikając link dołączony do alertu RCB. Na nagraniu widać, że strona nie odpowiada. „Znowu kompromitacja! Tusk w końcu Ciebie wyrzuci za to partactwo. Kwestia czasu!” – skomentował Kmita.
Müller do posła KO: Dzisiaj śmieje się z was cały sektor IT
Rządowy alert skrytykował także m.in. Piotr Müller ze stowarzyszenia Rozwój Plus, który w piątek wieczorem był gościem w programie „Fakty po faktach” na antenie TVN24. – Taka prosta porada. Na przykład nie wysyła się do kilku czy kilkunastu milionów osób linka, żeby nie wywołać ataku DDoS – mówił.
– Dzisiaj sami „zhakowaliście”, przeprowadziliście atak DDoS, to chyba jakiś test, czy wytrzymają strony rządowe – powiedział Müller do drugiego gościa programu – posła Konrada Frysztaka z KO. I dodał: – To jest taka amatorszczyzna, że głowa boli (…). Ja pracowałem w sektorze IT. I dzisiaj cały sektor IT po prostu śmieje się z was. Śmieje się z was, z amatorów, którzy mają odpowiadać za nasze bezpieczeństwo – mówił Müller.
Członkowi stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego chodziło o atak polegający na przeciążeniu serwera poprzez ogromną liczbę fałszywych zapytań. W efekcie cała pamięć serwera jest zużywana na zalew pytań, a strona przestaje działać i blokuje dostęp prawdziwym użytkownikom. Zwykle wykorzystuje się do tego wiele zainfekowanych urządzeń, tzw. botnety, które działają jednocześnie z różnych lokalizacji.
Na zarzuty Müllera poseł Frysztak odpowiedział, przypominając poprzedni incydent z upadkiem rakiety na terytorium Polski z 22 kwietnia 2023 roku. Wówczas, jak opisywała Wyborcza Bydgoszcz, „we wsi Zamość pod Bydgoszczą jadąca konno osoba dojrzała w lesie, 12 metrów od drogi, wbity w ziemię przedmiot przypominający rakietę”. O incydencie informował później ówczesny dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. broni Tomasz Piotrowski. „Wspominał o sytuacji z 16 grudnia 2022 r., gdy Rosjanie prowadzili intensywny ostrzał Ukrainy. – Doszliśmy do wniosku, że jest prawdopodobne, że znalezisko na ziemi można połączyć z tym, co działo się w przestrzeni powietrznej – mówił gen. Piotrowski” – czytamy na Wyborcza.pl.
O czym informuje Poradnik Bezpieczeństwa?
Przypomnijmy, że w Poradniku Bezpieczeństwa są m.in. informacje dotyczące sygnałów alarmowych i komunikatów ostrzegawczych. Poradnik zawiera również zalecenia o przygotowaniu plecaka ewakuacyjnego, w którym powinny znaleźć się m.in. woda butelkowana, apteczka, dokumenty i gotówka. Wskazano również, co należy zrobić, jeśli nie można ukryć się w oznaczonym miejscu schronienia. Informacje o lokalizacji takich miejsc można znaleźć w urzędzie gminy, jednostce Państwowej lub Ochotniczej Straży Pożarnej.
Nad stworzeniem poradnika kryzysowego MSWiA, MON i RCB pracowały od początku 2025 r. W prace zaangażowanych było prawie 60 ekspertów z różnych dziedzin. Broszura jest wzorowana m.in. na podobnym poradniku wydanym przez rząd Szwecji.












