Planowane przez Polskę wydobycie ropy ze złoża „Wolin East” budzi coraz większe obawy po niemieckiej stronie Uznamu. Chodzi przede wszystkim o możliwe skutki dla środowiska, obszarów Natura 2000 oraz turystyki. Złoże znajduje się około 6 km od wybrzeża, w pobliżu Wolina i Świnoujścia, dlatego skutki inwestycji mogą być odczuwalne również w niemieckiej części wyspy.

Jak informuje niemiecki nadawca Norddeutscher Rundfunk (NDR), tamtejsze władze analizują potencjalne konsekwencje przedsięwzięcia. W procedurze uczestniczą m.in. niemieckie gminy, kraj związkowy Meklemburgia-Pomorze Przednie oraz organizacje ekologiczne.

Wielka inwestycja blisko chronionych terenów


Zdaniem strony niemieckiej największe zastrzeżenia dotyczą skali planowanego przedsięwzięcia. Według dokumentów opisywanych przez NDR złoże może zawierać około 22 mln ton ropy. Na Bałtyku miałaby powstać sztuczna wyspa o powierzchni około 10 hektarów, z platformą wiertniczą, portem i falochronem. Planowany jest także tor podejściowy o szerokości 200 metrów i głębokości 12 metrów.


Instalacja ma umożliwić wykonanie do 30 odwiertów, a maksymalne wydobycie określono na około 8100 ton ropy dziennie. Właśnie rozmiar inwestycji oraz jej lokalizacja powodują, że po niemieckiej stronie pojawiają się pytania o wpływ na wspólny ekosystem Bałtyku.

Ekolodzy boją się o morświny i foki


Organizacja BUND Mecklenburg-Vorpommern domaga się szczegółowego zbadania skutków inwestycji. Ekologów interesują również technologie wykorzystywane podczas odwiertów i ich możliwe oddziaływanie na warstwy geologiczne. Przedstawicielka BUND Corinna Cwielag zwraca uwagę, że ingerencja w podłoże może mieć konsekwencje także dla warstw wodonośnych.

– Trzeba zbadać, co się stanie, gdy przewiercimy warstwy geologiczne, bo podczas tych odwiertów naruszane będą także warstwy wodonośne – mówi cytowana przez NDR.


Z kolei inicjatywa Lebensraum Vorpommern twierdzi, że teren inwestycji wkracza w obszar Natura 2000 ważny m.in. dla ptaków migrujących, fok szarych i morświnów.

Uznam obawia się także o turystykę


Niemieckie samorządy zwracają uwagę nie tylko na kwestie przyrodnicze. Martwią się również o turystykę, która odgrywa dużą rolę w gospodarce Uznamu. Gmina Ostseebad Heringsdorf obawia się, że ewentualna awaria instalacji mogłaby zaszkodzić zarówno środowisku, jak i wizerunkowi regionu jako nadmorskiego kurortu.


Prawnik reprezentujący gminę, cytowany przez NDR, wskazuje na możliwy scenariusz awaryjny. Według przedstawionych przez niego szacunków w przypadku uszkodzenia instalacji wyciek mógłby wynosić maksymalnie około 3300 litrów ropy dziennie do czasu usunięcia awarii.

A Polsce to się opłaca


Jak zauważa NDR, po polskiej stronie inwestycja znajduje wielu zwolenników.

– Główny geolog kraju Krzysztof Galos ocenia, że złoże mogłoby przez kilka lat pokrywać 4–5 proc. rocznego zapotrzebowania na ropę. Jeśli projekt uzyska zgodę, budowa mogłaby ruszyć najwcześniej w 2028 r. – pisze NDR.


Tymczasem, po polskiej stronie rodzi się też jedno ważne pytanie: czy takie same obawy pojawiłyby się, gdyby leżące na Bałtyku złoże „Wolin East” znajdowało się po niemieckiej stronie?

Udział
Exit mobile version