Pożar lasu na Mazowszu. Dym jest widoczny na zdjęciach satelitarnych

Trwa akcja gaszenia lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim. Pożar wybuchł w czwartkowe (28 maja) popołudnie. Na miejscu pracuje 65 zastępów straży pożarnej. Do gaszenia ognia oddelegowano także cztery dromadery i śmigłowiec Black Hawk. We wsi Ołdakowizna przeprowadzono ewakuację mieszkańców.

Pożar w Międzylesiu. Dym widoczny na zdjęciach satelitarnych

– To niestety pożar wierzchołkowy, podczas którego ogień przenosi się z wierzchołków drzew. Najłatwiej będzie go gasić z powietrza. Staramy się odciąć część lasu, która płonie od części, której ogień jeszcze nie objął – mówił w czwartek po południu na antenie TVN24 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański. Jak dodawał wiceszef MSWiA, z powodu małej ilości opadów ściółka leśna i drzewa są „niezmiernie suche”.


Zobacz wideo

Helikopter Black Hawk zniża się nad zalewem w Józefowie, nabierając wodę do walki z pożarem lasu

Pożar lasu w powiecie wołomińskim widziany był z Mińska Mazowieckiego, o czym poinformowała miejscowa stacja meteorologiczna. „Dym widoczny jest nie tylko z każdego miejsca w powiecie, ale także na zdjęciach satelitarnych oraz skanach radarów meteorologicznych” – podano. 

Po godz. 21 Komenda Główna Policji informowała, że „policyjni lotnicy nieprzerwanie wspierali dziś działania gaśnicze prowadzone z powietrza na terenie powiatu wołomińskiego”. „Akcję utrudniały bardzo trudne warunki pogodowe. Silne podmuchy wiatru powodowały błyskawiczne przemieszczanie się ognia, nawet na znaczne odległości” – czytamy.

Trwa akcja gaśnicza lasu na Mazowszu. „Piloci w gotowości od rana”

„W walce z żywiołem na terenie dwóch powiatów w sumie pomaga ponad 120 policjantów, w tym funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, WRD KSP i z jednostek powiatowych Policji w Wołominie i Mińsku Mazowieckim. Ze względów bezpieczeństwa loty policyjnego Black Hawka będą odbywały się do zmierzchu. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała, piloci będą w gotowości od rana” – zapowiedziała policja. 

Wcześniej Komenda Główna Policji poinformowała o wykorzystaniu specjalnego zbiornik na wodę tzw. Bambi Bucket. „Załoga policyjnego Black Hawka ze strażakami na pokładzie wykonała 31 zrzutów wody po 3 tysiące litrów każdy. To łącznie 93 tysiące litrów wody zrzuconych na płonący las” – czytamy w komunikacie.

Policyjne radiowozy wyposażone w systemy nagłośnienia wciąż patrolują zagrożone rejony i apelują do mieszkańców o stosowanie się do poleceń służb oraz ewentualnej ewakuacji.

Udział