W czwartek 20 sierpnia prof. Ewa Łętowska wystąpiła w „Faktach po Faktach” w TVN24. Prowadzący program Piotr Kraśko spytał sędzię TK w stanie spoczynku i byłą rzeczniczkę praw obywatelskich o ocenę kandydatury Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prawniczka podkreśliła, że jej zdaniem „taka rekomendacja to pocałunek śmierci”.

– Znakomitego prawnika stawia się w sytuacji, z której nie ma dobrego wyjścia – mówiła prof. Łętowska. Dodała, że nie jest pewna, czy w tej chwili pomysł kandydatury Berką do TK „przyniesie tak dobre rezultaty, jak ci, którzy ten pomysł proponują, by chcieli”.

Zobacz wideo „Dzisiaj zostajecie sędziami”. Nawrocki wręczył 162 nominacje

Prof. Łętowska o kandydaturze Berka: Jedyna siła, jaką ma sędzia, to jego reputacja

Była rzeczniczka praw obywatelskich zaznaczyła, że jej zdaniem „największy problem jest taki, że przywódca partii rządzącej [Donald Tusk] mówi, że 'posyła co ma najlepszego’, swoją prawą rękę do Trybunału Konstytucyjnego”

– Jedyna siła, jaką ma sędzia, to jego reputacja (…) ważne, by ludzie wierzyli, że sprawiedliwość jest naprawdę wymierzana a sędzia jest naprawdę niezależny. Nawet jeśli taki rzeczywiście będzie, ale społeczeństwu będzie wydawało się inaczej, to taki sędzia stoi na przegranej pozycji – zaznaczyła prof. Łętowska.

Tusk nigdy nie stronił od ostrej konfrontacji, a skoro po zwycięstwie Karola Nawrockiego druga strona politycznego sporu bije się twardo i ostro, to i on nie zamierza hamletyzować – mówi politolog Adam Traczyk w rozmowie z Agnieszką Kublik na Wyborcza.pl

„To na tyle wartościowa kandydatura, że szkoda spalić ją na tego rodzaju historię”

Prawniczka nie chciała jednoznacznie odpowiedzieć, co zrobiłaby obecnie na miejscu premiera Tuska lub Macieja Berka. Podkreśliła, że nie wie o wszystkich czynnikach, które są kluczowe dla podjęcia takiego wyboru i nie jest na miejscu tych osób.

– To na tyle wartościowa kandydatura, że szkoda spalić ją na tego rodzaju historię, na którą naprawdę nie zasłużył – dodała prof. Łętowska, mówiąc o kandydaturze Berka do TK.

Kiedy Sejm może głosować nad wyborem Berka na sędziego TK?

11 sierpnia premier Donald Tusk poinformował, że Berek odchodzi z rządu. Dwa dni później potwierdził nieoficjalne medialne doniesienia o kandydaturze Berka do TK. W poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego o odwołaniu Berka z funkcji ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Również w poniedziałek na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że były minister jest kandydatem na sędziego TK. Pod jego kandydaturą podpisali się parlamentarzyści KO.

Rząd proponuje zmiany w podatkach, a w piątek ma pokazać budżet na wyborczy 2027 rok. Również jutro przekonamy się, czy nasz rating nie zostanie ścięty przez agencję Fitch – pisze Ireneusz Sudak na Wyborcza.pl

Według wstępnego porządku obrad Sejm może dokonać wyboru nowego sędziego TK na pierwszym posiedzeniu po wakacjach, które rozpocznie się 2 września. Wybór nowego sędziego Trybunału jest związany z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.

Sejm obecnej kadencji uchwalił w 2024 r. ustawę o TK i przepisy ją wprowadzające. Regulacja zakładała m.in. wybór sędziów Trybunału przez Sejm większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Kandydaci mieliby mieć od 40 do 70 lat i w 4-letnim okresie poprzedzającym wybór nie mogliby sprawować mandatu posła, senatora lub posła do Parlamentu Europejskiego, być członkiem Rady Ministrów ani partii politycznych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda skierował obie ustawy do TK, a Trybunał uznał je za niekonstytucyjne.

Udział