Prokuratura chce zatrzymania Grzegorza Brauna. Jest wniosek do Parlamentu Europejskiego

Wrocławska prokuratura już trzy razy wzywała na przesłuchanie Brauna i podejmowała próbę ogłoszenia mu zarzutów. Lider Konfederacji Korony Polskiej składał wnioski o wyłączenie prowadzących śledztwo prokuratorów albo przedstawiał usprawiedliwienie nieobecności.

Wrocław. Prokuratura złożyła wniosek do Parlamentu Europejskiego

Tym razem wrocławscy śledczy zwrócili się do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli z wnioskiem o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Brauna do siedziby Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu – poinformował w poniedziałek (20 kwietnia) rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Damian Pownuk.

Zobacz wideo Grzegorz Braun nie chce edukacji zdrowotnej w szkołach

„Dotychczasowe zachowania Grzegorza Brauna, w ocenie Prokuratora, mają na celu przedłużenie postępowania przygotowawczego i celowe utrudnienie jego prowadzenia. Ponadto, jego działania uzasadniają realną obawę, że nie stawi się on na kolejne wezwanie do siedziby prokuratury w celu przeprowadzenia z nim czynności procesowych” – czytamy w komunikacie prokuratury.

Rzecznik przypomniał, że europoseł Braun korzysta z immunitetu przyznawanego, według regulacji unijnych, członkom polskiego parlamentu. Oznacza to, że nie można go zatrzymać lub aresztować bez zgody Parlamentu Europejskiego, z wyjątkiem „ujęcia na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania”.

Czego dotyczą zarzuty?

Sprawa, w której wrocławska prokuratura wnioskuje o zatrzymanie europosła, dotyczy incydentu z 2025 roku. Wówczas, 16 kwietnia, Grzegorz Braun wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Jak twierdził lider Konfederacji Korony Polskiej, „dokonywał obywatelskiego zatrzymania”.

Lekarka, relacjonując Polskiej Agencji Prasowej, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym. Żądał też odsunięcia jej od pracy i zatrzymania, wezwał również policję. 

Łącznie lider Konfederacji Korony Polskiej ma usłyszeć zarzuty związane z sześcioma czynami. Cztery z nich dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu. Chodzi o bezprawne pozbawienie wolności lekarki w szpitalu w Oleśnicy, naruszenie jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenie słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienie jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.

Kolejne zarzuty wobec europosła mają dotyczyć zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu i namawiania do popełniania przestępstw w programie opublikowanym w internecie. To zdarzenie miało miejsce 14 grudnia 2023 r.

13 listopada ubiegłego roku Parlament Europejski opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi, co otworzyło wrocławskiej prokuraturze drogę do ogłoszenia zarzutów. Kolejne decyzje zapadły w marcu  tego roku. Wówczas europoseł stracił immunitet w związku z dwiema sprawami – zaprzeczaniem zbrodniom ludobójstwa i Holokaustu oraz zniszczeniem flag Ukrainy, UE i środowisk LGBT+.

Sprawa „zatrzymania” w szpitalu w Oleśnicy

W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę ws. wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy do tej pory postawiono zarzuty działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie C. oraz czterem innym osobom. Marta C. odpowie za pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w rzeczonym szpitalu. Śledczy zarzucają jej również, naruszenie nietykalności cielesnej lekarki poprzez przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.

10 grudnia ub. roku Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu aborcji z naruszeniem prawa przez lekarkę Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do sprzecznego z prawem przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Według prokuratury przerwanie ciąży przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały „znamion czynu zabronionego”.

Artykuł jest aktualizowany.

Udział