Podczas wizyty w Nowym Jorku szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych potwierdził, że spotkał się z szefem dyplomacji Białorusi Maksymem Ryżenkowem. Rozmowy dotyczyły m.in. kwestii bezpieczeństwa w regionie. Co istotne, do ostatniego spotkania na tak wysokim szczeblu doszło między krajami około 10 lat temu.
Sikorski rozmawiał z przedstawicielem Białorusi
W rozmowie z mediami polski polityk podkreślił, że obecnie mamy „unormowaną bardziej niż w przeszłości sytuację na granicy”. – To zasługa tego, że kolejne rządy zainwestowały w płot skuteczny na granicy, ale mamy też zwolnienia więźniów politycznych, w tym Andrzeja Poczobuta (…), więc sąsiadom wolno więcej, mają większe powody, żeby próbować stabilizować swoje stosunki – zaznaczył Sikorski.
Pytany o przebieg spotkania z białoruskim politykiem odpowiedział: – To jest spotkanie pierwsze, zapoznawcze, ale odbywają się też spotkania innych resortów, na innych szczeblach. Wkrótce otwieramy nowy budynek ambasady w Mińsku. Wtedy, gdy sąsiad chce stosunki odmrozić i polepszyć, to Polska zawsze pierwsza do zgody – odpowiedział szef MSZ.
Dopytywany o to, czy prosił, aby Białoruś nie zezwalała na przelot rosyjskich dronów i rakiet przez jej terytorium odpowiedział, że „między innymi”. Sikorski ocenił także, że prowadzone rozmowy „to jest jak przebiśnieg, który może zakwitnąć, jeśli aura będzie sprzyjać”.
Białoruś komentuje spotkanie z Sikorskim
W odpowiedzi na spotkanie z polskim politykiem oraz jego późniejszą wypowiedź dla mediów, białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych napisało w serwisie X, że „’dyplomacja przebiśniegów’ to dobry początek odnowienia relacji”. Podkreślono również, że przedstawicielom Mińska „zależy na plonach”. „Posadźmy sad – wymaga on pielęgnowania każdego roku, a nie raz na dekadę. Mińsk jest gotowy, by gościć” – dodano.













