W czwartek (30 lipca) wieczorem prokuratorzy zakończyli wieczorem czynności w Tarnawie-Kolonii (woj. lubelskie), gdzie spadł pocisk, najprawdopodobniej rosyjska rakieta Ch-101. Na piątek śledczy zaplanowali oględziny szczątków rakiety.

Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.

Zobacz wideo Tomczyk o rakiecie, która spadła na Lubelszczyźnie: Byliśmy gotowi do zestrzelenia

Prezydent bez zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Rafał Leśkiewicz zaznaczył, że nie każde naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt musi automatycznie skutkować zwołaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego – także w przypadku rosyjskiej rakiety, która spadła na Lubelszczyźnie.

Rzecznik Karola Nawrockiego wskazał, że prezydenta interesuje przede wszystkim to, jak doszło do przekroczenia granicy przez pocisk, czy został on wychwycony przez systemy monitorujące oraz jakie wnioski z całej sytuacji wyciągnie rząd.

Kto odpowiada za bezpieczeństwo? Pałac wskazuje na Tuska i Kosiniaka-Kamysza

Rzecznik przypomniał, że za ochronę polskiej przestrzeni powietrznej odpowiadają premier Donald Tusk oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Pan prezydent przede wszystkim oczekuje rzetelnych, szczegółowych, bardzo dokładnych i precyzyjnych raportów dotyczących tego, co się wczoraj wydarzyło – podkreślił Leśkiewicz w rozmowie z Polsat News.

Pałac Prezydencki chce też wiedzieć, jakie konkretne zmiany zostały wdrożone po wrześniowym incydencie z ubiegłego roku, gdy w polską przestrzeń powietrzną wleciały rosyjskie drony. Wtedy Nawrocki zdecydował się zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego i domagał się rekomendacji dotyczących wzmocnienia obrony powietrznej kraju.

>>>>> Tą bronią Rosja atakuje ukraińskie miasta. Co spadło na Lubelszczyźnie – pisze Bartosz T. Wieliński na Wyborcza.pl >>>>>

„Obywatele poczuli się niedoinformowani”

Kolejnym punktem, na który zwrócił uwagę rzecznik prezydenta, jest sposób informowania Polaków o zagrożeniach tego typu.

– Pan prezydent oczekuje także, że ministerstwo obrony, ale przede wszystkim pan premier Donald Tusk, przedstawi informacje na temat tego, co zrobić, by lepiej informować obywateli, którzy poczuli się wczoraj niedoinformowani w związku z tym incydentem – przekazał Leśkiewicz.

Zdaniem rzecznika konieczne są wspólne działania Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które usprawnią funkcjonowanie systemu ostrzegania i szeroko pojętej profilaktyki bezpieczeństwa.

W piątek szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział uruchomienie specjalnej aplikacji, która ma usprawnić informowanie Polaków o zagrożeniach. 

Udział