
W skrócie
-
Ranny kormoran pojawił się przed szpitalem w Bremie i uderzał dziobem w drzwi.
-
Personel szpitala oraz straż pożarna schwytały ptaka i usunęły haczyk wędkarski z jego dzioba.
-
Po udzieleniu pomocy ptak został wypuszczony na wolność na terenie parku szpitalnego.
Ranny kormoran pojawił się przed budynkiem szpitala „Klinikum Links der Weser” w północnej Bremie w minioną niedzielę. Ptak uderzał dziobem w drzwi i dzięki temu został zauważony i usłyszany przez personel.
Ranny kormoran pojawił się pod drzwiami kliniki
Na miejsce pracownicy szpitala wezwali również straż pożarną. Służby wspólnymi siłami złapały ptaka, aby przeprowadzić akcję ratunkową. W dziobie kormorana ugrzązł potrójny haczyk wędkarski, który uniemożliwiał zwierzęciu normalne funkcjonowanie i sprawiał ból. Pracownicy szpitala opatrzyli również ranę.
Po zakończeniu akcji ratunkowej straż pożarna z Bremy poinformowała, że kormoran został wypuszczony na wolność na terenie parku szpitalnego. Służby tłumaczą, że ptak musiał być w bardzo złej formie, skoro odważył podejść się tak blisko ludzi. Ptak utracił przez stres swoją „naturalną płochliwość” – podali strażacy.
„Dzięki fantastycznej współpracy między strażą pożarną a personelem medycznym izby przyjęć, haczyk wędkarski został usunięty, a rana opatrzona najlepiej, jak to możliwe” – poinformowały lokalne służby.
Kormorany to ptaki wodne, dlatego bytują głównie w pobliżu rzek, jezior czy mórz. Doskonale pływają i nurkują. Na uwagę zasługuję także ich możliwość przebywania pod wodą – przeciętny kormoran bez trudności wstrzymuje oddech na co najmniej minutę.
Te czarne ptaki wodne są z reguły nielubiane przez wędkarzy. Faktem jest, że kormorany tworzą niekiedy spore kolonie liczące nawet ponad 1000 gniazd i potrafią na ofiary polować w stadzie. Ich największa kolonia w Europie, licząca ponad 11 tys. par, znajduje się w Kątach Rybackich.












