
Przypomnijmy, że dziewczynka jest podopieczną fundacji Cancer Fighters. I współautorką utworu, który zrobił prawdziwą furorę właściwie w całej Polsce.
W kwietniu b.r. odbyła się wyjątkowa akcja youtubera Łatwoganga (jak się później okazało, jedna z kilku), który przez dziewięć dni słuchał utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, w trakcie streama na żywo. Wszystko dla fundacji Cancer Fighters, która wraz z Bedoesem 2115 i właśnie Mają Mecan, stworzyli wyjątkowy utwór muzyczny, który stał się swoistą odpowiedzią na chorobę nowotworową.
W akcję włączyła się praktycznie cała Polska, a ostatecznie stream Łatwoganga pobił rekord świata w liczbie zebranych pieniędzy dla Cancer Fighters. Fundacja, a dokładniej jej podopieczne i podopieczni, zostali wsparci olbrzymią kwotą. Licznik w trakcie relacji na żywo stanął na kwocie ponad 250 mln złotych. Ostatecznie podano, że pieniędzy było ponad 282 mln.
Robert Lewandowski z Mają Mecan na murawie we Wrocławiu. To wielka bohaterka!
Jak informowaliśmy na początku zgrupowania piłkarskiej reprezentacji Polski w dolnośląskiej stolicy, mała Maja miała spełnić swoje wielkie marzenie i poznać Roberta Lewandowskiego. Co więcej, dziewczynka wyszła z kapitanem polskiej drużyny na murawę, podczas oficjalnej prezentacji przed meczem Polska – Ukraina.
Mająca 11 lat dziewczynka z uśmiechem towarzyszyła legendzie nie tylko polskiego, ale i światowego futbolu.
Trzeba przyznać, że był to naprawdę ujmujący obrazek. Lewandowski mocno wspierał dziewczynkę, wymieniając z nią kilka zdań, wyraźnie zaangażowany podczas tak istotnego momentu dla małej-wielkiej bohaterki.
Towarzyski okres reprezentacji Polski. To efekty braku mundialu
Majowy mecz z Ukrainą we Wrocławiu i czerwcowy z Nigerią, to dwa starcia, w których trener Jan Urban chce przetestować kilka nowych rozwiązań. Przynajmniej w teorii, mając ku temu najlepszy możliwy moment.
Nie ulega bowiem kwestii, że brak awansu na MŚ 2026 jest dla reprezentacji Polski bolesnym doświadczeniem, patrząc na ostatnie lata. Polacy regularnie bowiem meldowali się na największych imprezach, czy to rangi mundialowej, czy też mistrzostw Europy. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce przy okazji MŚ 2014, organizowanych w Brazylii.
Skoro na boiskach USA, Kanady i Meksyku polskiej drużyny nie będzie, warto poświęcić ten czas na sprawdziany tych, którzy mogą stanowić o przyszłości zespołu.
– Mam nadzieję, że zagrają wszyscy debiutanci i zobaczymy ich w obu spotkaniach, nie tylko z Ukrainą we Wrocławiu, ale również z Nigerią w Warszawie. Wszyscy są blisko debiutu w pierwszej kadrze […] Problemem jest na pewno brak typowego lewego obrońcy. Wśród powołanych mamy trzech nowych defensorów, a to też o czymś świadczy. Chcemy im się przyjrzeć w kontekście wrześniowych spotkań w Lidze Narodów, które mają nas przygotować do eliminacji mistrzostw Europy […] Mamy teraz okazję, by sprawdzić niektórych zawodników. Marcin Bułka wraca po dłuższej przerwie spowodowanej poważną kontuzją. Jest z nami również Kamil Grabara i Mateusz Kochalski. Brakuje Łukasza Skorupskiego, który miał niedawno kontuzję. Nie ma w tym nic szczególnego. Podobnie jest z napastnikami. Nie ma z nami tym razem Krzysztofa Piątka i Adama Buksy, dlatego chcemy przyjrzeć się Karolowi Czubakowi i Mateuszowi Żukowskiemu – mówił podczas konferencji prasowej we Wrocławiu trener Urban.
Warto dodać, że kolejny mecz piłkarzy to starcie na PGE Narodowym w Warszawie. Starcie Polska – Nigeria już w najbliższą środę, tj. 3 czerwca, od godziny 20:45.












