„Ogromne pożary produktów naftowych i magazynów wyrzuciły w powietrze setki ton sadzy. Mieszkańcy i grupy monitorujące sytuację donoszą, że gęsta chmura sadzy i gryzącego smogu zaczęła już stopniowo zasłaniać niebo nad wschodnimi obrzeżami obwodu moskiewskiego i przesuwa się w kierunku Moskwy, grożąc pochłonięciem dzielnic mieszkalnych stolicy Rosji” – przekazał w sobotę rano ukraiński portal niknews.mk.ua. 

Na zdjęciach i nagraniach umieszczonych w mediach społecznościowych faktycznie widoczne są czarne chmury. Dostrzegalne były m.in. nad międzynarodowym portem lotniczym Moskwa-Domodiedowo położonym na terenie Domodiedowa w obwodzie moskiewskim. „Apokaliptyczne niebo” – skomentował jeden z użytkowników. 

Wołodymyr Zełenski o ukraińskich „dalekosiężnych sankcjach”

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w sobotnim wpisie na portalu X poinformował, że „dalekosiężne sankcje zadziałały na trzech obszarach na terytorium Rosji”. Wspomniał o atakach na dwa centra logistyczne największego rosyjskiego sklepu internetowego Wildberries, umieszczone w obwodach moskiewskim i tambowskim.

Zobacz wideo Reporter zadał szefowi NATO niewygodne pytanie. „Siedzi pan obok Trumpa i milczy”

„Zaatakowano również rafinerię ropy naftowej [w Nogińsku w obwodzie moskiewskim – red.]. Ponadto ukraińskie ataki średniego zasięgu zaatakowały cele na wodach Morza Azowskiego i Morza Czarnego oraz na naszym tymczasowo okupowanym Krymie” – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.

Wojna w Ukrainie

Rosja atakuje Ukrainę codziennie od 24 lutego 2022 r., czyli początku inwazji na pełną skalę. W ostatnich miesiącach ukraińska armia regularnie przeprowadza ataki dronowe na Rosję, celując głównie w infrastrukturę energetyczną, która umożliwia Kremlowi finansowanie działań wojennych.

25 czerwca prezydent Zełenski poinformował, że zatwierdził 40-dniową „operację wpływu”, której celem jest wywarcie presji na Rosję i skłonienie jej do zakończenia wojny. Negocjacje w celu zakończenia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, prowadzone przy udziale Stanów Zjednoczonych, znajdują się obecnie w impasie. 

Niedobory paliwa w Rosji

Jak zauważa Agencja Reutera, nasilone ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie spowodowały dotkliwe niedobory paliwa w niemal wszystkich regionach kraju. Z ustaleń agencji wynika, że w lipcu do Rosji dotarł pierwszy transport benzyny z Kazachstanu o objętości około 1 tys. ton. 

Pod koniec czerwca Reuters informował, że Rosja zwróciła się do Kazachstanu o dostawy około 50 tys. ton benzyny AI-92 w lipcu i sierpniu. Równocześnie zwiększyła import z Białorusi, która – obok Kazachstanu i Indii – stała się jednym z głównych kierunków uzupełniania braków na rosyjskim rynku paliw.

Skutki kryzysu wywołanego ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie odczuwają również państwa Azji Centralnej, tradycyjnie uzależnione od dostaw rosyjskich paliw. Spadek eksportu benzyny z Rosji doprowadził do napięć przede wszystkim w Kirgistanie i Tadżykistanie. Kirgistan rozpoczął poszukiwanie alternatywnych dostaw, zwracając się m.in. do Kazachstanu, Uzbekistanu, Turkmenistanu, Azerbejdżanu i Białorusi – choć władze w Biszkeku zapewniają, że kraj nie doświadcza obecnie fizycznych niedoborów dzięki zgromadzonym zapasom.

Nie ma informacji o wystąpieniu niedoborów benzyny w Kazachstanie ani Uzbekistanie, Kazachstan wprowadził jednak ograniczenia dotyczące „turystyki paliwowej” na pograniczu z Rosją – zezwolono na maksymalnie jeden wjazd i jeden wyjazd dziennie dowolnym środkiem transportu.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version