W przestrzeni powietrznej nad obwodem kurskim miało dojść do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem rosyjskiego lotnictwa wojskowego. Jak informuje niezależny portal The Moscow Times, opierając się na doniesieniach z powiązanych z armią kanałów na Telegramie, w locie zderzyły się dwa wielozadaniowe myśliwce Su-35S. Wstępne relacje wskazują, że w wyniku powietrznej kolizji zginął jeden z lotników. 

Zobacz wideo Jak Nokia zbudowała potęgę na myśliwcach? Polska traci tę samą szansę

Rosja. Zderzenie dwóch myśliwców Su-35S nad obwodem kurskim

Pierwsze wzmianki o incydencie przekazał Ilja Tumanow, twórca popularnego profilu Fighterbomber. Niedługo później informacje te potwierdził znany rosyjski bloger militarny Jurij Kotienko. Obaj komentatorzy wstrzymali się jednak od podawania jakichkolwiek szczegółów dotyczących bezpośrednich przyczyn oraz dokładnej lokalizacji katastrofy. Rosyjskie ministerstwo obrony z kolei całkowicie milczy na temat wypadku i dotychczas nie wydało żadnego oświadczenia.

Brak oficjalnych komunikatów stał się pożywką dla spekulacji w rosyjskich mediach społecznościowych. Część z kanałów zaczęła sugerować, że do utraty maszyn w obwodzie kurskim mogły doprowadzić bezpośrednie działania ukraińskiej armii. Władze w Kijowie konsekwentnie nie komentują tych sugestii.

Su-35S – co to za myśliwiec?

Biorące udział w zdarzeniu Su-35S to zaawansowane, wielozadaniowe myśliwce zaliczane do czwartej generacji. Stanowią jeden z kluczowych elementów rosyjskich sił powietrznych i są na szeroką skalę wykorzystywane podczas działań zbrojnych przeciwko Ukrainie. Dysponują nowoczesnym wyposażeniem, w tym zaawansowanymi stacjami radiolokacyjnymi Irbis. Mogą też przenosić rakiety powietrze-powietrze dalekiego zasięgu typu R-37M. Przypomnijmy jednak, że Egipcjanie swego czasu mieli nie być z nich zadowoleni (więcej na ten temat: „Egipcjanie mieszają Su-35 z błotem. Rosyjska broń ma problem nie tylko z wizerunkiem”).

Udział
Exit mobile version