
W skrócie
-
Szwedzki wywiad wojskowy poinformował, że Rosja systematycznie manipuluje danymi gospodarczymi, zaniżając deficyt budżetowy oraz poziom inflacji.
-
Według Thomasa Nilssona rosyjska gospodarka zmierza w kierunku 'katastrofy finansowej’, a wpływy z eksportu ropy nie zrekompensują strat wynikających z prowadzenia wojny.
-
Szwedzi apelują do europejskich partnerów o wprowadzenie kolejnych sankcji na Rosję i zwiększenie wsparcia dla Ukrainy.
Thomas Nilsson w wywiadzie udzielonym „Financial Times” stwiedził, że Kreml próbuje maskować rzeczywisty stan rosyjskiej gospodarki. Jak wynika z danych szwedzkiego wywiadu wojskowego, Moskwa podaje deficyt budżetowy niższy o około 30 miliardów dolarów od rzeczywistego.
Ponadto Centralny Bank Federacji Rosyjskiej ma zniekształcać wysokość inflacji, która oficjalnie wynosi 5,86 proc., a w rzeczywistości ma być bliższa „poziomom sugerowanym przez kluczową stopę procentową – 15 proc.”.
– Rosyjska gospodarka może wejść tylko w jeden z dwóch scenariuszy: długoterminowy spadek lub szok. Tak czy inaczej, będą dalej zmierzać w kierunku finansowej katastrofy – stwierdził Nilsson.
Bliski Wschód. Rosja korzysta na wojnie. Chodzi o eksport ropy
Chociaż działania wojenne naBliskim Wschodzie oraz blokada cieśniny Ormuz – powodując problemy z dostępem do surowców i wzrost ich cen – dały impuls dla rosyjskiego eksportu ropy, na dłuższą metę nie uratuje to jednak Kremla przed finansowymi turbulencjami.
Jak sugerują szwedzkie służby, aby pokryć deficyt budżetowy, cena za baryłkę rosyjskiej ropy musiałaby utrzymywać się przez cały rok na poziomie przekraczającym 100 dolarów. Natomiast żeby wpłynąć na problemy gospodarcze Rosji w szerszym kontekście – taki stan rzeczy musiałby potrwać jeszcze dłużej.
Tymczasem stabilizacja sytuacji w Zatoce Perskiej i przywrócenie żeglugi w pełnym wymiarze wpłynęłyby niekorzystnie na rosyjski budżet.
Recesja i problemy w sektorze zbrojeniowym. „Korupcja i defraudacje”
Rosyjska gospodarka wpadła w recesję, a najnowsze dane wskazują, że PKB skurczyło się o 1,8 proc. w ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku.
Rosja, która dostosowuje swoją gospodarkę do utrzymania agresji przeciwko Ukrainie, w dużej mierze opiera się na sektorze zbrojeniowym. Szwedzki wywiad przekazał, że i tutaj zaczynają się pojawiać problemy spowodowane m.in. zmieniającymi się potrzebami armii, która reaguje na ewolucję pola walki.
Obecnie środki mają być przekierowywane na produkcję systemów bezzałogowych i broni dalekiego zasięgu. Według Nilssona „znaczna część rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego jest nierentowna, dotknięta korupcją i defraudacjami, a także zależna od pożyczek od banków państwowych”.
Szwedzi apelują do europejskich partnerów o wprowadzenie kolejnych sankcji na Rosję i zwiększenie wsparcia dla Ukrainy, żeby wykorzystać problemy Kremla.
Źródła: „Financial Times”, Kyiv Post

