W nocy z piątku na sobotę (z 30 na 31 października) prezydent Karol Nawrocki wszedł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. W internecie pojawiły się nagrania pokazujące spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów TK.
W tej drugiej grupie znajdował się m.in. były minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Osoby przedstawiające się jako pracownicy Kancelarii Prezydenta chciały dostać klucze do pomieszczeń trybunału. Berek odmówił ich wydania.
Rafał Leśkiewicz: Maciej Berek uniemożliwiał wzięcie kluczy, o które poprosił wiceprezes TK
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wystąpił w poniedziałek 2 listopada w „Graffiti” na antenie Polsat News. Prowadzący program Marcin Fijołek zapytał, czy „od tego są ludzie prezydenta, żeby wymuszać odebranie kluczy w Trybunale Konstytucyjnym”.
– A widział pan, jak się zachował pan Maciej Berek? Z zaciśniętymi ustami, cały drżący, widać było, że się boi i czuje się bardzo niezręcznie w tej całej sytuacji, bo wie, że najprawdopodobniej popełnił poważne przestępstwo, uniemożliwiając wzięcie kluczy, o które poprosił pan wiceprezes (TK – red.) Bartłomiej Sochański, żeby wejść do swojego gabinetu – odpowiedział Leśkiewicz.
„Jan Grabiec musiał wydać zgodę policjantom na takie wejście do TK”
– Policja weszła na teren Trybunału Konstytucyjnego, korzystając z tylnego wejścia od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czyli szef KPRM pan minister Jan Grabiec musiał wydać zgodę policjantom na takie wejście do TK, a więc na dokonanie zamachu na niezależny organ – stwierdził rzecznik Nawrockiego. – Dokonano gwałtu na konstytucji. Zrobił to pan premier i rządzący. Wpłynęło to na bezpieczeństwo i stabilność Rzeczpospolitej – dodał.
Rzecznik Karola Nawrockiego zapowiedział zawiadomienia do prokuratury
Pisaliśmy w Gazeta.pl, że według Leśkiewicza podczas przepychanek przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do naruszenia nietykalności prezydenta. W niedzielę w rozmowie z Radiem Wnet rzecznik Nawrockiego powiedział, że kierująca TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska oraz wybrani przez Sejm na sędziów TK Maciej Berek i Krystian Markiewicz „nie mieli prawa dotykać pana prezydenta”. Zapowiedział, że kancelaria Nawrockiego „podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury” przeciwko tym osobom.


