Janusz Szymik pozwał Archidiecezję Krakowską i parafię w Międzybrodziu Bialskim, od których domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za krzywdy, jakich doznał w latach 1984-1989 ze strony ks. Jana Wodniaka. W 2025 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej zasądził zadośćuczynienie na rzecz mężczyzny, wskazując na brak reakcji diecezji bielsko-żywieckiej na informacje dotyczące nadużyć seksualnych.

Sąd przesunął termin przesłuchania Kardynała Grzegorza Rysia

O przesłuchanie kard. Rysia jako przedstawiciela Archidiecezji Krakowskiej wnieśli pełnomocnicy Janusza Szymika. Termin przesłuchania sąd wyznaczył początkowo na poniedziałek (5 października), ale przełożył termin na 30 listopada. Jak zaznaczyła sędzia Monika Szczepaniec-Czech, metropolita jest wezwany do osobistego stawiennictwa. 


Zobacz wideo

Iwona Dudzik-Osińska pozwała Kościół za swoje krzywdy i wygrała

Duchowny, który stawił się na sali rozpraw już w pierwszym terminie, przyznał, że  „chce raczej pomóc niż przeszkadzać, więc stawi się” także w kolejnym. Kard. Ryś przed rozpoczęciem procesu zaprosił do siebie Janusza Szymika. Jak przyznał mężczyzna w rozmowie z dziennikarzami, usłyszał on od duchownego słowo „przepraszam”. 

Kardynał Stanisław Dziwisz zeznawał w sprawie Janusza Szymika

Przypomnijmy, że wcześniej jako świadek w sprawie Janusza Szymika przesłuchiwany był kardynał Stanisław Dziwisz. Duchowny dwukrotnie nie stawił się w sądzie, uzasadniając swoją nieobecność stanem zdrowia i wyjazdem do Watykanu. Przesłuchanie kard. Dziwisza odbyło się 3 sierpnia. 

– Nie miałem żadnych kontaktów z Janem Wodniakiem – zarzekał się przed sądem kard. Dziwisz. Twierdził, że choć przyjaźnił się z kard. Franciszkiem Macharskim, nie rozmawiał z nim na temat ks. Wodniaka (Wodniak był osobistym sekretarzem kard. Macharskiego, zanim trafił na parafię w Międzybrodziu) – relacjonowała zeznania kard. Dziwisza Wyborcza.pl. 

Na przedstawionych w sądzie przez pełnomocników Szymika zdjęciach rzekomo miał znajdować się kard. Dziwisz z ks. Wodniakiem. Obaj na plaży i w strojach kąpielowych. Kard. Dziwisz twierdził, że nie rozpoznaje na nich ani Wodniaka, ani siebie. – Absolutnie nie byłem z nim na plaży. Nie pozwoliłbym sobie na coś takiego. To było 50 lat temu, w tym okresie wszyscy byliśmy bardzo młodzi, jak mam po tylu latach rozpoznawać – tłumaczył, cytowany przez Jarosława Sidorowicza z „Wyborczej” Kraków.

Dziś 54-letni Janusz Szymik w dzieciństwie został kilkaset razy wykorzystany seksualnie przez księdza Jana Wodniaka z parafii w Międzybrodziu Bialskim. Pierwszy raz duchowny dopuścił się tego czynu, gdy Szymik miał 12 lat. W czasie opisanych zdarzeń parafia należała do diecezji krakowskiej, a od 1992 roku znajduje się w granicach nowo utworzonej diecezji bielsko-żywieckiej.

Watykan ostatecznie uznał winę duchownego i dwa lata temu wydalił go ze stanu kapłańskiego. Jak opisywaliśmy  na Gazeta.pl, w kwietniu ks. Jan Wodniak trafił do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym Państwowej Komisji ds. Pedofilii. 

Udział
Exit mobile version